?Pielgrzymia jedzie brać...?

„Pielgrzymia jedzie brać...”

„Matko jesteśmy u Ciebie, serca pragniemy Ci dać. Poprzez pola, łąki, lasy pielgrzymia jedzie brać z Siedlec, Gryfina, Poznania, Rakówki, Wrocławia, Tarnowa. Myszkowa...”. Tak śpiewaliśmy na Kalwarii Saletyńskiej w Dębowcu w czwartkowy wieczór 11 maja, gdy rozpoczęły się doroczne rekolekcje Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Zostały wymienione 23 miejscowości, ale nazajutrz dojechały jeszcze dwie rodziny - ze Starej Wsi i Zwięczycy. Było nas razem 70 osób na dorocznym czuwaniu.

Czas rekolekcji to czas niewidzialnej łaski Bożej ale także dobra, które się uzewnętrznia. Uczestnicy z ochotą podjęli całonocną adorację Najświętszego Sakramentu z piątku na sobotę. Potrzebowali tego osobistego, półgodzinnego spotkania z Panem Jezusem. Tyle spraw chcieli przedstawić Bogu i Najświętszej Matce. Ktoś prosił o spowiedź dla córki, inny o pracę dla syna, o potomstwo, aby wnuk porzucił grzeszne życie. Dziękowano za 51 lat małżeństwa, za uzdrowienie, za kapłaństwo syna i brata...

Jedna z uczestniczek zdecydowała się jechać 800 kilometrów w jedną stronę i cały czas opiekować się chorą współsiostrą, która przed pójściem do szpitala chciała być u Matki Bożej w Dębowcu. Obydwie musialy już w sobotę wracać do Gryfina, a jednak były szczęśliwe nawet z tego niepełnego udziału w rekolekcjach. Uczestnicy z Pakosławia pokonali 630 kilmetrów. Przyjechali busem, wielu jeszcze jako sympatycy ARS-u, ale już w trakcie rekolekcji prosili o przyjęcie do Rodziny Saletyńskiej. Sześć osób obebrało dyplom członka Apostolstwa z rąk ks. dyrektora Franciszka Guttera MS. Teraz ARS ma już ponad 1500 sióstr i braci. Modliliśmy się za wszystkich. Po wspólnym nabożeństwie Nowenny w kaplicy Matki Bożej, obchodziliśmy na kolanach cudowną Figurę Pięknej Pani i każdy zapalał światełko pamięci i modlitwy za swoich bliskich, których polecał Jej szczególnej opiece Maryi. Wiele osob, nie mogących brać udziału w rekolekcjach wspierało nas w tych dniach darem swojej modlitwy i cierpienia. Bóg zapłać za tę pomoc i duchową łączność.

W czasie rekolkecji był czas na odpoczynek, na „rozmowy niedokończone” przy kawie, na spacer po ogrodzie sanktuaryjnym, choć nie zabrakło też akcentu pokuty. W czasie drogi krzyżowej przypiekało nas majowe słońce. W tym roku słuchaliśmy świadectw osób, zmagających się z nałogeim alkoholowym. Wiktoria – wdowa z Olszyn szła dzielnie od stacji do stacji wsparta o kuli. Inna uczestniczka – młoda matka, zmagająca się z cieżką chorobą, zaciskała zęby z bólu i przeszła całą drogę krzyżową. Przyjechała prosić o cudowne uzdrowienie, a jeśli jest inna wola Boża o łaskę jej przyjęcia z całkowitym poddaniem i zaufaniem. Prosiła też za swoje córki, którym jest jeszcze potrzebna, bo dziecko zawsze potrzebuje matki, nawet gdy wchodzi w dorosłość, a może szczególnie właśnie wtedy...

Rekolekcje ARS-u są organizowane od 11 lat. Ci, którzy przybywają każdego roku, wiedzą, jaki jest program, ale zawsze są niespodzianki. Tym razem też były. W sobotę po południu dla uczestników śpiewały dzieci z parafialnej scholi w Dębowcu. Po ich programie wszyscy przeszli do kościoła, by wziąć udział w mołebenie, wykonanym przez absolwentów seminarium grekokatolickiego ze Lwowa. Sanktuarium w Dębowcu napełniło się uroczystymi, cerkiewnymi pieśniami. Ukraińscy alumni śpiewali z pamięci, wpatrzoni w postać Zapłakanej Matki. Nikt z uczestników rekolkecji nie przypuszczał, że będzie mógł uczestniczyć w tak wyjątkowym nabożeństwie majowym. A w niedzielę jeszcze jedna radosna niespodzianka: Ks. dyrektor Franciszek poświęcił przed sumą nowy ornat dla Matki Bożej – dar od całego ARS-u na 10-lecie koronacji cudownej Figury. Z przodu jest wyhaftowana twarz Maryi płaczącej, a na odwrocie ozdobna korona i złota róża.

Niech Piękna Pani z La Salette z dobrocią Matki i hojnością Królową wynagrodzi każdy trud dla Niej poniesiony, ofiarę i wszelki czyn apostolski. W tym roku mija 160 lat od objawienia w la Salette. Wtedy przy Maryi stało tylko dwoje biednych pastuszków Maksymin i Melania. Dziś jest już wielka rzesza tych, którzy pragną być pomocnikami Płaczącej Matki, szerzyć Jej cześć, kochać i wynagradzać. Pomyśl, może Ona zaprasza także Ciebie?...

Tych, którzy chcieliby jeszcze w tym roku spotkać się w Domu Matki, rozważać Jej Orędzie i przeżyć w rodzinnym klimacie 3 dni skupienia, zapraszamy na rekolecje dla czytelników „Posłańca MBS” w dniach 6-8 października. Znów przyjedzie do Dębowca „poprzez pola łąki, lasy pielgrzymia brać...”
Iwona Józefiak