Razem możemy więcej

Razem możemy więcej

Pielgrzymi wchodzący do kościoła sanktuaryjnego w Dębowcu mogą obejrzeć w przedsionku po lewej stronie marmurową tablicę upamiętniającą wybitnych polskich księży saletynów – inicjatorów budowy tej świątyni , którzy piórem redaktorskim i kazaniami przygotowali grunt pod wielkie dzieło. Jest to hołd złożony zarówno posłudze misjonarskiej, jak też pracy przy redagowaniu „Posłańca Matki Boskiej Saletyńskiej”. Tablicę ufundowano w roku 1966, a więc w czasie, gdy pismo już od wielu lat nie mogło się ukazywać. „Posłaniec” w wielkim stopniu przyczynił się do szerzenia kultu Pięknej Pani z La Salette w całej Polsce. Był z radością przyjmowany, czytany i propagowany przez gorliwych czcicieli Płaczącej Matki. Warto zajrzeć na chwilę do saletyńskiego archiwum, aby odczuć powiew entuzjazmu i gorliwości, jaki towarzyszył rozprowadzaniu dwumiesięcznika już w roku 1923, a więc zaledwie dwa lata po powstaniu dzieła: Posłańca, którego otrzymałem od znajomego z Husowa – pisał czciciel z miejscowości Sieteż - wszyscy chętnie czytają i już mało kto jest, kto by go nie przeczytał. I jeszcze fragment listu kobiety z Augustowa, który może wycisnąć rumieniec wstydu na niejednym obliczu: Posłańców otrzymałam tylko 84, a chciałabym przynajmniej raz tyle.

Misjonarze saletyni, którzy działali w Dębowcu i innych placówkach w Ojczyźnie nie byli sami. Tysiące ludzi, jak Polska długa i szeroka wspierało ich posługę modlitwą, ofiarą, życzliwym zainteresowaniem. Ogromna rzesza czcicieli Matki Bożej Saletyńskiej podążała wszystkimi drogami do Dębowca na wrześniowy odpust ku czci Tej, którą tak bardzo kochali i o której czytali z radością w każdym numerze „Posłańca”. Ciągle trzeba było podnosić nakład pisma. Gdzie tkwiła tajemnica takiego sukcesu? Ks. Michał Kolbuch MS wraz z „Posłańcem” założył Związek Matki Boskiej Saletyńskiej. Przeszczepił w ten sposób na polską ziemię stowarzyszenie jakie prężnie rozwijało się od czasu objawienia w La Salette we Francji. Nabożeństwo do Płaczącej Matki znalazło w sercach Polaków podatny grunt. Ks. Andrzej Skibiński MS, który po ks. Kolbuchu przejął redagowanie „Posłańca” i duchową opiekę nad bractwem, z wielką gorliwością rozbudzał ducha wynagrodzenia za grzechy, które były powodem łez Maryi w La Salette. Wkrótce Związek Matki Boskiej Saletyńskiej liczył dwieście tysięcy Jej czcicieli!

W późniejszym czasie nieraz sięgano do doświadczeń wypróbowanej już współpracy pomiędzy misjonarzami Matki Bożej z La Salette i Jej oddanymi czcicielami w stanie świeckim. W roku 1995 wznowiono w polskiej prowincji czasopismo „Posłaniec MBS” oraz powołano Apostolstwo Rodziny Saletyńskiej. Obydwa dzieła otrzymały błogosławieństwo Ojca św. Jana Pawła II i księży biskupów. Czciciele Matki Najświętszej, pragnący wynagradzać za grzechy, żyć według Ewangelii i Orędzia z La Salette, przyjęli z radością dwumiesięcznik. Nierzadko odnajdywali w rodzinnych archiwach stare egzemplarze saletyńskiego „Posłańca” sprzed lat. Kiedy pismo zdobywało sobie prawo obywatelstwa na prasowym rynku, proponowano jego prenumeratę w pierwszej kolejności rodzinom misjonarzy saletynów, korespondentom Kancelarii sanktuaryjnej w Dębowcu, pątnikom przybywającym do Dębowca na odpusty, organizatorom grup pielgrzymkowych. Członkowie Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej przyjęli „Posłańca MBS” jako pismo formacyjne, pomagające im w duchowym rozwoju i jako znak łączności z saletyńskim zgromadzeniem i sanktuarium w Dębowcu. Wiele osób, wzorem dawnych zelatorów i zelatorek, rozprowadza większą ilość w parafii, w sąsiedztwie, w grupie modlitewnej, wśród znajomych. Nierzadko czynią z całorocznej prenumeraty wartościowy prezent dla kogoś. Wzrasta świadomość, że razem, jako duchowa rodzina Matki Bożej, możemy uczynić więcej dobra!

Ciepły, rodzinny klimat towarzyszy corocznym rekolekcjom dla braci i sióstr z Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej (w maju) i czytelników „Posłańca MBS” w październiku. Zawsze są osoby, które dopiero wchodzą w znajomość dzieł saletyńskich, bo ktoś zachęcił, powiedział, zaprosił do Dębowca. I zaczyna się od modlitwy wynagradzającej, od przeżycia po raz pierwszy Nowenny do Matki Bożej Płaczącej, od lektury pierwszego nabytego numeru „Posłańca”.

Zbliża się termin kolejnych, organizowanych po raz VI rekolekcji, na które już zgłaszają się czytelnicy „Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej” Świadectwa uczestników są najpiękniejszą zachętą, że warto brać udział w rekolekcjach, że jest to czas najlepiej przeżyty, najlepiej wykorzystany i owocujący w życiu duchowym.
Iwona Józefiak