ARS - Kim jesteśmy

Apostolstwo Rodziny Saletyńskiej (ARS)

38-220 Dębowiec 55
tel./fax: +48 13 441 31 80
e-mail: ars.debowiec@wp.pl

Apostolstwo Rodziny Saletyńskiej (ARS) tworzą czciciele Matki Bożej Pojednawczyni grzeszników, którzy przejęci ideą pojednania i wynagrodzenia, troszczą się o rozwój dzieł wynikających z objawienia Pięknej Pani w La Salette, wpisując je w swoje własne życie. Powstało ono z inicjatywy duszpasterskiej Misjonarzy Matki Bożej z La Salette, w oparciu o ideę głoszenia orędzia saletyńskiego. Opiera się na założeniach żywo działającego w okresie międzywojennym Apostolstwa Wynagrodzenia Matce Najświętszej i jest jego przedłużeniem. Z tego więc źródła czerpie wskazania i praktykę forma nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. Dziełu temu, które wynika wprost z duchowości saletyńskiej, udzielali błogosławieństwa kardynałowie i biskupi polscy. Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński będąc w Dębowcu 17 września 1972 roku, wyraził następujące życzenie dla Sanktuarium: "... by stało się Ono szkołą małych Pomocników Matki Kościoła".

W roku 1987 podczas rozpoczęcia Nowenny Lat przygotowującej do Jubileuszu i Koronacji Figury Matki Najświętszej, Ksiądz Prowincjał Adolf Grotkowski, uroczyście ogłosił powstanie "Rodziny Saletyńskiej". Dalsze lata powoli sprzyjały rozwojowi tego dzieła. Natomiast w dniu koronacji Figury Matki Bożej Płaczącej, 15 września 1996 roku w Dębowcu, w 150 Rocznicę Objawienia w La Salette, Ksiądz Kardynał Józef Glemp - Prymas Polski, napisał w Kronice ARS-u : „Apostolstwu Rodziny Saletyńskiej służącemu przez oddawanie czci Maryi rozwojowi Królestwa Bożego w naszej Ojczyźnie, z serca błogosławię". Również Ks. Biskup Kazimierz Górny, Ordynariusz Rzeszowski napisał: "Drogiej Rodzinie Saletyńskiej serdecznie życzę szczególnej opieki Królowej Rodzin i z serca błogosławię".

W czasie wizytacji w Dębowcu w 1997 roku, Generał Zgromadzenia - Ksiądz Isidro Perin MS, żywo zainteresowany rozwojem i działalnością Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej, życzył błogosławieństwa i entuzjazmu w szerzeniu kultu Matki Bożej Saletyńskiej. Do Kroniki Apostolstwa wpisał słowa: „Z wielką radością patrzę na ruch "Rodziny Saletyńskiej" w Polsce. Życzę, aby Dziewica z La Salette kontynuowała wspieranie waszych wysiłków życia duchowego, wynikającego konsekwentnie z Orędzia przekazanego Maksyminowi i Melanii, dnia 19 września 1846 roku. Mam nadzieję, że ta "Rodzina Saletyńska", będzie błogosławieństwem Bożym dla polskiego ludu. Z moją modlitwą i błogosławieństwem! Ks. Isidro Augustyn Perin MS , Superior Generalny - 27.02.1997 r."

Bóg zapłać wszystkim, którzy pomagali i nadal troszczą się o dzieło ARS-u. Obecnemu Księdzu Dyrektorowi Józefowi Walowi MS i całemu Apostolstwu życzę błogosławionych owoców w służbie Pięknej Pani!
Ks. Franciszek Gutter MS - założyciel ARS-u
 

Nasza "Rodzina Saletyńska"

Od kilku lat w kolejnych numerach "Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej" oraz innych publikacjach saletyńskich pojawiają się informacje i materiały związane z Apostolstwem Rodziny Saletyńskiej (ARS-em). Ta nazwa figuruje w aktualnym wykazie stowarzyszeń kościelnych w Polsce. Początek tego dzieła to "Związek Matki Boskiej Saletyńskiej" założony przez ks. M. Kolbucha MS w 1920 roku w Dębowcu. Szczególnym zaangażowaniem i gorliwością w rozwój saletyńskiego arcybractwa odznaczał się ks. Andrzej Skibiński MS. Związek przyjmował różne nazwy, które odsłaniały coraz pełniej jego duchowy charakter i bogactwo saletyńskiego charyzmatu. Od 1934 roku dzieło rozwijało się jako "Apostolstwo Wynagrodzenia Matce Najświętszej". Potem przyszły trudne czasy systemu komunistycznego, niszczącego wszelkie stowarzyszenia kościelne.

Inspiracją do odnowy bliskiej współpracy z laikatem było pragnienie ks. Adolfa Grotkowskiego MS utworzenia "Rodziny Saletyńskiej" (1987r.) Jednak dopiero w latach dziewięćdziesiątych władze zakonne zleciły ks. Franciszkowi Gutterowi MS opracowanie statutu i ożywienie tego pięknego dzieła, będącego owocem współpracy Misjonarzy Saletynów ze świeckimi czcicielami Matki Bożej Płaczącej. Wstępny projekt odnowionego stowarzyszenia proponował nazwę "Apostolstwo Pojednania i Wynagrodzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette". Ta nazwa była teologicznie bogata i historycznie uzasadniona, ale nie zawierała ciepła, jakie płynie ze słowa "rodzina". Dlatego Zarząd Prowincjalny ostatecznie zatwierdził "Apostolstwo Rodziny Saletyńskiej".

Być apostołem i równocześnie członkiem rodziny, to coś więcej, niż samo tylko apostołowanie. W rodzinie nie ma obcości, nie ma zaangażowania przypadkowego na zasadzie: stoję z boku i przyglądam się. Być w rodzinie, to większe dobro, niż być przyjacielem czy gościem. W rodzinie mamy bank wspólnego dobra. Daję to, co mogę dać i korzystam z dorobku innych. W takiej rodzinie można więc przyczynić się do duchowego wzrostu innych i jednocześnie ubogacać się świętością swoich braci i sióstr.

Jest to rodzina "saletyńska". Nie chodzi o nazwę francuskiej góry, na której miało miejsce objawienie Matki Bożej w 1846 roku. Chodzi o "saletyńskość", a więc Orędzie z La Salette i Zgromadzenie zakonne. Poprzez to utożsamienie się z saletyńskością, członkowie ARS-u wchodzą do rodziny Matki Bożej, stają się domownikami Płaczącej Matki z La Salette. Ona nam powierza swoje Orędzie i posyła do głoszenia go innym. Nie robimy tego sami. Jesteśmy w stałym, duchowym kontakcie ze Zgromadzeniem Misjonarzy Saletynów i Sióstr Saletynek, służymy im, wspieramy ich dzieła, podejmujemy apostolstwo z ich upoważnienia. Ten kontakt nie jest urzędowy, ani symboliczny, ale duchowo bliski, duchowo rodzinny.

Członkowie ARS-u cenią sobie bardzo tę świadomość bycia jedną wielką rodziną. Przychodzące do sekretariatu w Dębowcu listy są tego dowodem. "Modlę się za całą Rodzinę Saletyńską - pisze nasza siostra Helena z Prząsławia. - Duchowa łączność działa; czuje się, że jest nas dużo... Staram się być dla wszystkich dobra i pomagać, jak tylko mogę... Nie mogłabym żyć bez "Posłańca" , bo wciąż mi przypomina, że należę do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Ludzie nie mają pieniędzy i nie chcą czytać gazet katolickich. Myślę, że jak ktoś tak naprawdę kocha Pana Jezusa i Matkę Najświętszą, to potrafi sobie czegoś odmówić i kupić "Posłańca". Z takiego pisma przecież się dużo uczymy..."

Wspólna modlitwa - jedni za drugich, wspólne dzielenie się apostolską radością: ktoś się nawrócił, ktoś postawił saletyńską kapliczkę, ktoś zorganizował pielgrzymkę do Dębowca, ktoś pozyskał nowych czcicieli Pięknej Pani, ktoś modli się za misjonarzy saletynów, ktoś ofiaruje swoje cierpienia za nawrócenie grzeszników... Nowego wymiaru nabiera to, co jest polecone regulaminem: codzienna modlitwa, w środę Nowenna do Matki Bożej, w trzecią niedzielę każdego miesiąca adoracja Najświętszego Sakramentu i Komunia św. Wynagradzająca. Nasza skromna modlitwa może być darem dla wielu. Do ARS-u należy ponad 1600 osób i ciągle zgłaszają się nowi ochotnicy. Tylu ludzi podejmuje wysiłek życia w łasce uświęcającej! Tylu ludzi codziennie wzywa pomocy i opieki Najświętszej Dziewicy z La Salette! Do naszych domów przychodzi "Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej". To jest naprawdę duchowe dobro pomnożone, zwielokrotnione!

Cieszę się bardzo, że w 1995 roku zostałam włączona do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Zachęcam innych, by oni również stali się darem dla Matki Najświętszej i włączyli się do Jej Rodziny. Zbliżający się rok 2012 obchodzony jako Jubileusz 100- lecia przybycia i pracy Księży Misjonarzy Saletynów w Dębowcu jest do tego piękną okazją.
Iwona Józefiak ocv

Gdy samotność dokucza - dołącz do ARS-u !

Człowiek, gdy jest SAM – często dokucza mu SAMOTNOŚĆ. Jednak zdarza się coraz częściej, że żyjąc w rodzinie, czy we wspólnocie, też odczuwamy SAMOTNOŚĆ. Doświadczyłem tego w parafii Trzcianka k/Piły, w Wigilię Bożego Narodzenia 1984 r. Zanim zasiedliśmy do wigilijnego stołu, jako Wspólnota, wcześniej, będąc w pokoju SAM, uświadomiłem sobie, jako jedynak, że moi rodzice, mieszkający ok. 700 km stąd, również SAMI zasiadają do wigilijnego stołu. Do oczu napłynęły mi łzy – łzy samotności.
Dwa miesiące później, 11 lutego 1985 roku, zmarł nagle mój tato. Mama została SAMA.

Obecnie mieszkam w klasztorze w Dębowcu, 25 km od rodzinnego domu. Zdarza się niekiedy, że rozplanowując dzień, śledząc grafik zajęć, zauważam „lukę”- nieco wolnego czasu. Wtedy słowo z przełożonym, z bratem furtianem i …jadę do mamy, by jakoś zaradzić jej SAMOTNOŚCI.
Jednak co się okazuje? Mama, licząca 77 lat, owszem jest SAMA, ale nie jest SAMOTNA. Słyszę bowiem często: „były u mnie sąsiadki, była Halina, była Lodzia, przyniosły mi Krzyż Kobylański” – tzn. gazetkę parafialną, zrobiły zakupy, pomogły…itp.
Moja mama, jej sąsiadki i najbliżsi są stałymi czytelniczkami „Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej,” należą też do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej, które jest skutecznym lekarstwem na SAMOTNOŚĆ, ponieważ wzajemna modlitwa ponad 1600 osób, nabożeństwa i msze św. w intencji członków ARS-u, zbliżają do Chrystusa i zanurzają w Chrystusie. Wtedy wręcz cisną się na usta słowa św. Pawła: „już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus…wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia”.

O samotności zapomina się w gronie bliskich i życzliwych ludzi, a takimi są członkowie ARS-u, którzy szukają różnych okazji, by się kontaktować i spotykać. Okazją ku temu są między innymi 3-cie niedziele miesiąca, kiedy to w Sanktuarium Dębowieckim, członkowie ARS-u, mieszkający w Dębowcu i okolicy, o godz.9.00 przewodniczą modlitwie różańcowej, o 9.30 uczestniczą we mszy św., a po niej - spotkanie przy herbacie lub kawie. Na te spotkania, w imieniu Zarządu ARS-u, serdecznie zapraszam!
Ks. Józef Wal MS – dyrektor ARS-u


Życie Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej

Wśród licznych dzieł duszpasterskich prowadzonych w polskiej prowincji Księży Misjonarzy Saletynów jest także Apostolstwo Rodziny Saletyńskiej (w skrócie ARS). Zrzesza ono świeckich czcicieli Matki Bożej Płaczącej, którzy codziennie modlą się o nawrócenie grzeszników, pragną zgłębiać Jej Orędzie z góry La Salette, bardziej wynagradzać za grzechy i ściślej współpracować z misjonarzami saletynami. Wśród wielu form modlitwy, jest środowe Nabożeństwo Nieustającej Nowenny do Matki Bożej Saletyńskiej. Członkowie ARS-u modlą się wtedy w kościele lub w domu. Każdy przy zapisie otrzymuje modlitewnik i dlatego choćby mieszkał daleko, może modlić się takimi samymi słowami jak w Dębowcu, w Warszawie, Olsztynie, Mrągowie, Sobieszewie, Wodzisławiu, Rzeszowie, Trzciance, Ostrowcu Świętokrzyskim, Gryfinie, Rawiczu czy innych miejscach kultu Maryi Saletyńskiej. Piękne świadectwo dają członkowie Apostolstwa, którzy gromadzą się na środowej nowennie także w swoich domach, zapraszając sąsiadów oraz braci i siostry z ARS-u mieszkające w pobliżu: "Na początku trudno nam się było zebrać - pisze Franciszka B. z Warszawy - ale teraz z radością czekamy na trzecią środę, kiedy to wspólnie odmawiamy Nowennę Saletyńską. Daje nam to dużo radości. Można zebrać swoje prośby i razem przedstawić je Matce Bożej Płaczącej. Możemy również pogłębić wiedzę o Matce Bożej z La Salette. Tak mało ludzi wie o Jej objawieniu... W inne środy chodzimy do parafii na Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy". Udział w parafialnej Nowennie ku czci Matki Bożej jest także wypełnieniem powinności członka ARS-u. Czcimy przecież jedną i tę samą Niepokalaną Matkę Bożą, Matkę Kościoła i naszą.

Członkowie ARS-u przyjmują Komunię św. wynagradzającą i adorują Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w każdą trzecią niedzielę miesiąca. Każdy otrzymuje „wzorcowy” tekst adoracji odprawianej w Dębowcu, a nawet jeśli odmawia inne modlitwy, Pan Jezus jest wszędzie ten sam. Ważna jest intencja i gorliwość, z jaką wypełniamy przyjęte zobowiązania. Adorację można odprawiać przed lub po Mszy św., indywidualnie lub wspólnotowo, w każdym kościele i kaplicy, gdzie jest przechowywany Najświętszy Sakrament. Jeśli ze względów praktycznych ktoś woli odprawić adorację w trzecią sobotę lub 19 dnia każdego każdego miesiąca, może tak czynić.

O tym, jak wiele duchowego dobra wnosi w życie czcicieli Matki Bożej Płaczącej fakt przynależności do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej, świadczą listy i wypowiedzi członków. Oto niektóre świadectwa:

"Jestem pełna wdzięczności za otrzymane listy. To pomoc w życiu duchowym! Dla mnie to jest radość, że należę do Rodziny Saletyńskiej. Czuję bliskość Matki, która zawsze wysłucha, o co Ją proszę" - Maria T. z Muchówki.

"Moi Kochani, cieszę się, że należę do Apostolstwa, - pisze Katarzyna K. z Leszna Wielkopolskiego - że mogę służyć Matce Płaczącej i mam z kim rozmawiać na tematy kościelne, chociaż listownie. O Boże i Mateńko nasza kochana, dzięki Wam za wszystko! Wytrwałość w dobrym działaniu przynosi pogodę ducha."

Każdy, kto szczególnie oddaje siebie pod opiekę Matki Najświętszej, z Jej pomocą czyni postępy na drodze chrześcijańskiej doskonałości. Nawet największe trudności i cierpienia można przyjąć w duchu wiary, z intencją zadośćuczynienia za grzechy swoje czy innych. "Krzyż saletyński noszę z dumą i jednocześnie wielką pokorą - wyznaje Zofia R. z Trzcianki. - Wyczytałam, że każdy, kto przyjmuje światło bijące z krzyża saletyńskiego, zgadza się, że zostanie poddany cierpieniu, chociaż byłby niewinny... Wiem, że mam szczególny obowiązek prosić gorąco Miłosierdzie Boże dla mojej córki". Animator Janek W z Puław napisał do skretariatu w Dębowcu: „Modlimy się do Matki Bożej Saletyńskiej o lepszy świat i za nasze parafie. Jeżeli zmienimy choćby tylko siebie, to warto służyć Matce Bożej. Jestem dumny, że należę do ARS-u, piękne modlitwy wypełniają moje życie”. Stanisława W. ze Stopnicy wyznała: „Odkąd jestem w Rodzinie Saletyńskiej, dużo się zmieniłam. Konferencje, spotkania, listy działają na mnie każdego dnia.”

Przynależność do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej zobowiązuje członków do szerzenia kultu Matki Bożej objawionej w La Salette. Każdy czyni to na miarę swoich warunków i możliwości. "Zaznajamiam wiele rodzin z Matką Bożą Saletyńską poprzez oglądanie kasety video "Dębowiec- Polskie La Salette" - pisze Wojciech K. ze Śląska. - Ostatnio oglądali mieszkańcy Tworoga Małego. Przychodziło oglądać wiele ludzi. Dla każdego zawsze zostawiam pamiątkowy obrazek Matki Bożej Saletyńskiej z modlitwą. Jestem szczęśliwy, że jestem apostołem Pięknej Pani z La Salette. Staram się jak najlepiej wypełniać przyjęte zobowiązania. Już od wczesnych godzin rannych modlę się na różańcu w intencjach Apostolstwa. Bez modlitwy nie potrafiłbym chyba żyć". Urszula K. Ze Strzelec Opolskich zaszczepiła kult Płaczącej Matki w Zakładzie Karnym nr 2. Chodzi tam regularnie z grupą wspomagającą ks. kapelana. 19 września każdego roku organizują „więzienny Odpust” ku czci Pięknej Pani z La Salette. Stefania G. Z Budziwoja wraz z rodziną ufundowała kapliczkę saletyńską przy swojej posesji. Przewodniczy modlitwom i uczy ludzi pieśni saletyńskich, przywiezionych z rekolekcji w Dębowcu.

Do ARS-u należą ludzie różnego stanu, wieku, zawodu. Wymagana jest pełnoletność i szczere pragnienie służenia Bogu i Maryi. Nie jakiś chwilowy zapał, czy wrażenie po odbytej pielgrzymce, ale zaangażowanie na zawsze, na całe życie. Mamy w naszych szeregach kapłanów i kilka sióstr zakonnych. Jedna z nich - s. M. Anita złożyła śluby wieczyste w zgromadzeniu sióstr Pallotynek. Później napisała do sekretariatu ARS-u: "Niezmiernie cieszę się i dziękuję Matce Bożej za zaproszenie mnie przed laty do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Moje zaangażowanie w ARS jest tylko duchowe, a Matkę Saletyńską odwiedzam w miarę możliwości w Sobieszewie. Tam się wszystko zaczęło: cierpienie, nauka trwania w Krzyżu Chrystusa i moja osobista misja. Być może, za rok, w czasie wakacji, przyjadę do Dębowca na kilka dni wypoczynku u stóp Matki". Niektórzy poprzez udział w ARS-ie odkrywali swoje powołanie do życia w kapłaństwie, zakonie lub dziewictwie konsekrowanym.

Organizujemy w Dębowcu w maju coroczne rekolekcje dla naszych braci i sióstr z Apostolstwa. Jest wtedy odprawiana uroczysta Msza św. w intencji wszystkich członków. Zawsze modlitwą obejmujemy sprawy Kościoła, Ojca św., chorych i cierpiących, nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, a w szczególny sposób polecamy Panu Bogu przez wstawiennictwo Maryi Saletyńskiej sprawę pojednania i nawrócenia grzeszników.

Wielu przyjeżdża na drugą serię w październiku. Są wtedy rekolekcje dla czytelników „Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej”. Nie każdy czytelnik tego pisma należy do ARS-u., ale każdy członek Apostolstwa powinien czytać „ Posłańca MBS”

Informacje o Apostolstwie Rodziny Saletyńskiej, znajdziemy także w modlitewniku: "Nabożeństwo do Matki Bożej Płaczącej objawionej na Górze w La Salette" na stronach 32 - 43, (Wydawnictwo La Salette, Dębowiec 2008.)

Nie lękajmy się kochać Matki Najświętszej, służyć Jej wiernie i wypełniać wszystkie polecenia. To Ona obdarza nas wielką łaską, bo przyjmuje nas za swoich pomocników.