Z Maryją do Jezusa

Z Maryją do Jezusa

Zgromadzenie Misjonarzy Saletynów pielęgnuje nabożeństwo do Matki Bożej Płaczącej, które wynika z faktu Jej objawienia w La Salette. Maryjna i saletyńska pobożność zawsze była i jest obecna w stowarzyszeniach wiernych świeckich, jakie rozwinęły się wkrótce po objawieniu Matki Bożej Płaczącej. Czciciele Pięknej Pani mają możliwość zrzeszania się w Apostolstwie Rodziny Saletyńskiej (ARS). Już ponad 1600 osób odpowiedziało na zaproszenie Zapłakanej Matki, by być blisko Niej i głosić Orędzie przekazane we łzach 19 września 1846 roku.

Niedawno do sekretariatu ARS-u zadzwoniła pewna osoba i zwierzyła się, że ma trudności w odmawianiu modlitwy: Pomnij, o Matko Boża Saletyńska... Dokładnie chodziło o słowa: Pomnij także na trudy, których się nieustannie dla mnie podejmujesz, aby mnie zasłonić przed sprawiedliwością Bożą. Naszej rozmówczyni wydawało się, że Matka Najświętsza zasłania nam sobą Pana Boga, broni do Niego dostępu, ogranicza kontakt z Bogiem. Jest to myślenie niewłaściwe i nigdy nie należy w ten sposób pojmować nabożeństwa do Matki Bożej! Maryja zawsze prowadzi nas do Jezusa, do Źródła zbawienia, do Bożego miłosierdzia. Jej objawienia, a zwłaszcza tak nam bliskie objawienie i Orędzie z La Salette pełne jest matczynej troski, byśmy uznali swój grzech i podjęli trud nawrócenia. To grzech oddziela nas od Boga i dlatego jest naszym największym wrogiem! Maryja nie maskuje naszych grzechów, nie ukrywa ich, wręcz przeciwnie, zwraca dobitnie uwagę na obecność grzechu w naszym życiu i jego nieszczęsne skutki. Jako Matka pragnie naszego dobra dlatego zachęca, jak może, byśmy się nawracali i żyli w przyjaźni z Jej Boskim Synem. Zawsze możemy liczyć na Jej pomoc w tym pięknym dziele jednania duszy z Bogiem.

Nie trzeba się więc obawiać, że nabożeństwo do Matki Najświętszej przesłoni nam Pana Boga. Przecież członkowie ARS-u nie tylko pozdrawiają Maryję w środowej Nowennie, ale zgodnie z regulaminem praktykują Komunię świętą i Adorację Wynagradzającą w trzecią sobotę lub niedzielę miesiąca. Zdrowa pobożność maryjna zawsze owocuje głębszym życiem religijnym, większym ukochaniem Pana Jezusa, pragnieniem czerpania ze skarbnicy Bożego Słowa i częstszym przystępowaniem do sakramentów świętych.

Sporo zamieszania nie tylko w kwestii kultu maryjnego, ale w ogóle prawd wiary mogą prowadzić rozmowy z członkami znanej sekty, którzy chętnie odwiedzają nasze domy i zostawiają kolorowe pisma. Nie podejmujmy dyskusji i nie czytajmy tych gazetek, bo mogą zatruć naszą duszę, wprowadzić niepokój i osłabić wiarę. Warto trzymać się prostej zasady św. Jana Apostoła, który już dwa tysiące lat temu przestrzegał wierzących, w jednym ze swoich listów, że jeśli ktoś przychodzi i naucza, że Pan Jezus nie jest Mesjaszem, nie jest Bogiem, to takiego człowieka nie trzeba wpuszczać do domu 2J,10-11.

Patrząc na kilkunastoletnią historię ARS-u, widzimy jak wiele osób daje świadectwo, że odkąd wstąpiły do ARS-u więcej się modlą, częściej chodzą do kościoła, a całe ich życie duchowe nabrało większego rozmachu i zaangażowania. Trzy nasze siostry – Józefa, Iwona i Danuta zaczynały służbę Bogu i Maryi od Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej, a później Matka Najświętsza poprowadziła je dalej i wyżej – do złożenia ślubu czystości i przyjęcia konsekracji dziewic. Danka prosiła, aby jej zaślubiny z Panem Jezusem mogły odbyć się w dębowieckim Sanktuarium. Chciała w ten sposób uczcić Saletyńską Matkę i podziękować za 10-letnie członkostwo w ARS-ie i nieustanne prowadzenie do Boga. Inne nasze siostry, które podpisywały deklarację jako Ewa, Agnieszka, Katarzyna, czy Elżbieta, noszą dzisiaj imiona zakonne i służą Panu Bogu w różnych zgromadzeniach od bezhabitowych zaczynając, a na klauzurowych kończąc. Mamy w szeregach ARS-u kleryków i kapłanów, którzy podkreślają doniosłą rolę Matki Bożej w ich życiu i powołaniu. Kiedy 15 września 1996 roku odbywała się w Dębowcu koronacja Figury Matki Bożej Płaczącej, w delegacji ARS-u niosącej dary ofiarne był licealista Wojtek z Poznania. Składał na ołtarzu kosz kwiatów. Po dziesięciu latach tenże sam Wojciech – już jako szczęśliwy kapłan, złożył u stóp Dębowieckiej Królowej dziękczynny dar Mszy świętej i trwał wraz z parafianami w serdecznej modlitwie.

Nie obawiajmy się więc powierzyć naszego życia duchowego w dłonie Matki Najświętszej. Trwajmy w maryjnej pobożności, pamiętając, że z Nią najprostsza i najkrótsza droga do Jezusa, do zbawienia!
Tych, którzy chcą należeć do ARS-u, prosimy o listowny kontakt. Nasz adres:

Apostostwo Rodziny Saletyńskiej
38-220 Dębowiec 55
ks. Franciszek Gutter MS