Codzienna wierność Bogu

Codzienna wierność Bogu

"...Kiedyś była praca, człowiek zaganiany na roli od świtu do nocy, a teraz Pan Bóg obdarował cierpieniem, ale i za to dziękuję. Bóg mi pozwolił wychować kilkoro dzieci. Pracy nie brakowało, ale na modlitwę i Mszę św. zawsze miałam czas, chociaż do kościoła mamy 5 km. Różaniec zawsze odmawiałam, jak szłam do autobusu, w czasie jazdy, wszędzie, gdzie się dało...Proszę o modlitwę za syna Kazimierza - kapłana - który podjął wielkie zadanie budowy kościoła..."
Anna Wądołowska, Maliszewo