Katechizacja na Białorusi

Katechizacja na Białorusi

"W drodze powrotnej z rekolekcji zakonnych, kupiłam we wrocławskiej księgarni modlitewnik -Nabożeństwo do Matki Bożej Płaczącej. Z ogromnym zachwyceniem przeczytałam tę książkę, póki dojechałam do domu i od razu w sercu swoim poczułam pragnienie należeć do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Modlić się razem i zaznajomić ludzi z Matką Bożą Saletyńską. Od dawna proszę ludzi, z którymi pracuję, mieszkam w sąsiedztwie, spotykam się na codzień, by nie robili żadnej, nawet drobnej pracy w niedziele, nie mówiąc już o ciężkiej pracy. Niektórzy ludzie słuchają, a niektórzy mnie za to nienawidzą. Ale mnie nic nie straszy, nawet wrogowie wiary. Zawsze w myśli stoją mi słowa starodawnej polskiej pieśni: "Nie rzucim Chryste świątyń Twych...Będziemy bronić Twoich dróg, tak nam dopomóż Bóg!" Przyzwyczaiłam się żyć na codzień słowami tej pieśni, kiedy jeszcze w komunistycznych czasach bardzo dużo za to cierpiałam. Prowadziłam katechizację dzieci w zamkniętym kościele. Polskiego języka nauczyłam się od małych lat, sama przez siebie, nikt mnie nie pomagał".
s. Maria Stasiewicz, Białoruś