Świadectwo Urszuli

Świadectwo Urszuli
 
Świadectwo moje, pozwalam sobie zacząć od zacytowania Psalmu 1: „Szczęśliwy mąż, który nie chodzi za radą przewrotnych i nie wszedł na drogę grzeszników, ani na stolicy szyderców nie siedzi. Ale upodobał sobie prawo PAŃSKIE i nad prawem Jego rozmyśla we dnie i w nocy." Dwa lata temu, pierwszy raz w życiu usłyszałam go na Mszy Świętej w Liturgii Słowa Bożego przed świętami wielkiej Nocy, to była pamiętna chwila. Kolosalne wrażenie na mnie wywarła jego treść, ponieważ usłyszałam odpowiedź na pytanie o szczęście i radość w naszym doczesnym życiu, której długo szukałam. Otrzymałam wskazówkę na drogę, którą pragnę dalej kroczyć. Odniosłam wrażenie jakby sam Bóg Ojciec do mnie przemawiał. Każde następna Liturgia Słowa, to kolejna odpowiedź, to moja praca nad wypełnieniem tej woli Ojca, praca nad zgłębianiem tego Prawa i rozmyślaniem, nieustannie dzień i noc.

Po tegorocznej Adoracji przed Najświętszym Sakramentem, wybraną karteczką, pod natchnieniem Ducha Świętego, był fragment ewangelii (Św. Łk 18,7): A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy będzie zwlekał w ich sprawie?" To moje pragnienie radości i szczęścia, pogoda ducha, jakie odczuwam w mym sercu i duszy to odpowiedz Chrystusa, bo uwierzyłam Mu na słowo i zaufałam, to zwycięstwo dobra nad złem. Ta radość jest czymś, czego nie sposób osiągnąć, bez długiej i trudnej walki. Jan Paweł II Papież pisze, że szczęście osiąga się przez ofiary.

Dziękuje Panu Jezusowi za łaskę wiary w to, że widzę GO w ludziach i że przez nich mogę MU służyć. Nieustannie modlę się o to, aby wzrastała moja życzliwość, dobroć, usłużność i wrażliwość na potrzeby innych ludzi. Pragnę, bym poprzez wstawiennictwo Matki Najświętszej nie utraciła Jego Łaski.

Dziś wiem, że moja wiara rodzi we mnie nadzieję i uwalnia mnie od lęku i daje duchową siłę do przetrwania wszystkich burz życiowych, a mając w sobie siłę i moc Ducha Świętego, mogę stawić czoło zagrożeniom. Wiedząc jeszcze, że mam u swego boku ukochanego męża Andrzeja, wspólnie razem pokonamy wszelkie zło, jakie zagraża w dzisiejszym świecie rodzinom, małżeństwom, zawartych przed Bogiem, których żaden człowiek nie ma prawa rozłączyć.

Wstępując do APOSTOLSTWA RODZINY SALETYŃSKIEJ powierzyłam swoje życie duchowe w ręce Matki Bożej z LA SALETTE. Z ochotnym sercem oddaję się na JEJ służbę i ochronę pod płaszczem macierzyńskiej miłości. Ufam w tę pomoc i opiekę, aby mnie niegodną, Matka Boża raczyła przyjąć i swą modlitwą wyjednać mi wytrwanie. Objawienie Maryjne w La SALETTE budzi we mnie gorliwość apostolską do podejmowania wysiłków, by przemieniać skamieniałe ludzkie serca, by ocierać i osuszać Matczyne Łzy. Moje serce jest nierozerwalnie złączone z Dębowieckim Domem Matki Bożej Saletyńskiej. Przyszłam na świat w roku 1959 i w tymże samym roku wykonano figurę Matki Bożej dla Sanktuarium. Dzień i miesiąc wyjścia za mąż tj.19.09. pokrywa się z datą objawienia Melanii i Maksyminowi PŁACZĄCEJ PIĘKNEJ PANI. W 25- tą rocznicę ślubu ponawialiśmy przysięgę małżeńską przed Figurą Płaczącej Pani w Dębowcu, podczas obchodów Jubileuszu 160-lecia objawienia w La Salette. To spotkanie i przywołanie nas do Domu i Serca Matki Saletyńskiej zaowocowało rekolekcjami, a teraz członkostwem w Apostolstwie.

Ufam, że moja pobożność maryjna będzie owocować życiem religijnym i większym ukochaniem Jezusa Chrystusa. W tym momencie zacytuje słowa ulubionej piosenki: „Pan Bóg dotknął mnie i Jego Miłość sprawia, że moje życie ma sens." Radość moja jest tym większa iż zostałam przyjęta i dyplom otrzymałam we wigilię Święta Zesłania Ducha Świętego, które to święto przypadło w tym roku na dzień 11-ty maja. Cyfra ta ma dla mnie duże znaczenie, ponieważ wiąże się ze szczęśliwymi tegorocznymi dniami w mym życiu: 11 lutego podjęłam pierwszą po 26-ciu i pół roku pracę w wyuczonym zawodzie, dającą mi niesamowite zadowolenie i satysfakcję. W tymże dniu uczestniczyłam w pielgrzymce do Sanktuarium Jasnogórskiego będąc zapisana na listę na 11-ym miejscu, by Świętować Dzień Chorego ustanowiony przez Papieża Jana Pawła II na dzień objawienia Maryi w Lourdes Bernadecie Soubirous. Przed przyjazdem na tegoroczne rekolekcje do Dębowca byłam z mym ukochanym mężem na pielgrzymce do Lourdes, do Świętej Groty Massabielskiej, by upraszać łaskę wiary, Światło miłości, i drogę do Boga dla naszych rodzin, parafii w której przyszło nam pogłębiać naszą wiarę i za wszystkich grzeszników. Przywołuję te daty i zdarzenia, aby dopełnić mej radości i przekonanie, że moc Ducha Świętego i wstawiennictwo Maryi kształtuje drogę mego życia. Dopełnienie mej radości z okoliczności wstąpienia do Apostolstwa jest tym większa iż w tym samym czasie w Lourdes został odsłonięty pomnik Jana Pawła II w 150-ta rocznicę objawienia się Matki Bożej św. Bernadecie podczas 133 Europejskiej Pielgrzymki Polaków, odbyła się pod hasłem: „Kościół z Maryją" i zakończyła w dniu 11-tym maja.

Wstąpienie, do APOSTOLSTWA RODZINY SALETYŃSKIEJ jest dla mnie jednym z najważniejszych i najszczęśliwszych dni w dotychczasowym, życiu, nie wyłączając Sakramentu Małżeństwa, czy Macierzyństwa, które były moim powołaniem, zrealizowanym i spełnionym. Będąc w Apostolstwie, wiem, że jestem wśród braci i sióstr, którzy czują tak jak ja, którzy wierzą tak jak ja, którzy kochają tak jak ja, czyli jestem wśród swoich. Pragnienie narodziło się już od pierwszej chwili pobytu w Domu Matki, narastało, dojrzewało i przyniosło owoc w postaci tej decyzji. Rekolekcje zaowocowały we mnie darem Ducha Świętego-rozumu i mądrości. Za pomocą rozumu docieram do prawdy, ponieważ oświecona przez wiarę odkrywam głęboki sens wszystkich rzeczy. Te dwa dary unoszą mojego ducha jak dwa skrzydła ku prawdzie. Tego daru Ewangelii nie można zamknąć w sobie, on wzrasta w nas tylko wtedy, gdy jest i będzie dzielony z innymi ludźmi.

Na zakończenie mego Świadectwa zacytuje myśl św. Augustyna „Szczęśliwy jest człowiek, który posiada to, czego chce, a nie chce nic złego" oraz słowa z pięknej pieśni rekolekcyjnej: „Przebacz Maryjo, że czekałaś na mnie tak długo, aż zobaczę Twój krzyż".
Urszula Leszczyńska
Sosnowiec, 05.05.2008 r.