Znalazła sens życia w służbie chorym

Znalazła sens życia w służbie chorym

Zofia od kilku lat mieszka w Trzciance, na terenie parafii prowadzonej przez Misjonarzy Saletynów. Wiedziała, że Pan Bóg posłał ją do tej parafii z jakimś zadaniem, ale nie od razu poznała wolę Bożą. W roku 2000 wstąpia w szeregi Rodziny Saletyńskiej. Po nagłej śmierci męża coraz częściej przychodziła do hospicjum.

Postanowiła cały swój wolny czas poświęcić chorym. Prowadzi w parafii modlitewną wspólnotę Apostolstwa Dobrej Śmierci. Opiekuje się szpitalną kaplicą, przygotowuje paczki dla ubogich. To było odkrycie jej powołania. „Nasze Apostolstwo liczy w tej chwili 248 członków (pisała w lipcu 2008 do sekretariatu ARS-u). Mamy pod swoją opieką 150 chorych i ponad 80 niepełnosprawnych dzieci. Odwiedzamy chorych z obrazem Matki Bożej Bolesnej „Pieta”. Jakie to są wspaniałe chwile, kiedy wchodzimy, a te chore, słabe ręce z taką miłością chwytają obraz, a usta szepczą słowa powitania. Mam wielką radość w sercu, gdy mogę ucałować te chude, zbolałe ręce. Czuję, że całuję ręce ukochanego Pana Jezusa!.. Życia prywatnego nie mam wcale, ale jestem bardzo szczęśliwa, że mogę służyć. Że dobry Bóg mnie na to pozwala. Wszystko, co robię, pragnę czynić zgodnie z wolą Bożą. Jestem tylko służebnicą Mateńki Najświętszej i Pana Jezusa.”