Założyciel Zgromadzenia Saletynów

Biskup Philibert de Bruillard

Biskup Philibert de Bruillard urodził się 11 sierpnia 1765 r. w Dijon jako szóste dziecko handlarza drewna Claude Antoine Bruillard i jego żony d'Etiennette Muzelier. Sakrament Chrztu otrzymał 12 sierpnia 1765 r. w parafii Saint-Pierre w Dijon. Wychowywał się w Paryżu i tam spędził dzieciństwo. Bardzo wcześnie został umieszczony w słynnym kolegium Nawarry, gdzie odznaczał się wybitnymi zdolnościami. Pierwszą Komunię św. przyjął w jedenastym roku życia w kościele parafialnym Saint-Etienne duMont, w którym później został proboszczem. Mając 16 lat życia ukończył kolegium i rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Seminarium Duchownym św. Sulpicjusza w Paryżu. Odznaczał się wielkimi zdolnościami naukowymi. We wrześniu 1789 r. został wyświęcony na kapłana przez arcybiskupa Bovet, metropolitę paryskiego, w jego prywatnej kaplicy arcybiskupiej w Paryżu.
 
Jako młody kapłan przeżył w Paryżu trudny czas Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Przez cały okres rewolucyjnego terroru był jednym z siedmiu kapelanów, którzy towarzyszyli skazanym na gilotynę. Jako kapłan udzielał rozgrzeszenia skazańcom. Będąc w tłumie udzielił na odległość rozgrzeszenia także królowi Ludwikowi XVI, straconemu na gilotynie 21 stycznia 1793 r. Rewolucja przekreśliła jego karierę naukową, możliwość zostania profesorem Sorbony. Zajął się i opiekował najbardziej potrzebującymi ludźmi: nieszczęśliwymi, uwięzionymi, skazańcami, chorymi, umierającymi i ubogimi. W czasie terroru ukrywał się, chodził w przebraniu i spowiadał ludzi, zanosił Komunię św., udzielał Sakramentu Namaszczenia Chorych umierającym i po kryjomu grzebał zmarłych.
 
Podczas trwania rewolucji każdy kapłan, który nie złożył przysięgi na wierność dla rewolucji i jej haseł, był ścigany jak dziki zwierz i każdej chwili groziło mu niebezpieczeństwo śmierci. Policja odkryła mieszkanie ks. Philiberta de Bruillard i pewnej nocy wtargnęła, ale ujęta uprzejmością i jasnymi odpowiedziami uznała go za dobrego patriotę. Pozwoliła mu nawet na wykonywanie swojej działalności i włączyła go do Gwardii Narodowej. Od tej chwili w mundurze Gwardii Narodowej oddawał się pracy nad nieszczęśliwymi. Rozdawał nie tylko swoje siły i czas, lecz także pieniądze i pożywienie, tak, że często jadł sam tylko chleb. W 1794 r. ks. rektor Wyższego Seminarium Duchownego św. Sulpicjusza, jako wikariusz generalny archidiecezji paryskiej, zorganizował duszpasterstwo dla skazańców, wyznaczając każdego dnia w tygodniu w tym celu jednego z kapłanów. Ks. Philibertowi przypadła środa. W tym dniu czuwał i kiedy wózki ze skazańcami wyjeżdżały z więzienia rewolucyjnego Conciergerie, towarzyszył im aż do samego szafotu. Zajmował miejsce za strażami i stamtąd dawał znaki skazańcom, by go poznali i udzielał im rozgrzeszenia. Ci, którzy go zauważyli, zwykle pochylali głowy i odmawiali modlitwy, a stojący wokół lud obserwując zachowanie skazańców mówił: Oto ten wzbudza sobie akt żalu.
Ks. Philibert de Bruillard miał szczęście pojednać z Bogiem w ten sposób wielu skazańców. W swojej posłudze czynił wszystko, co mógł, i gorąco modlił się do Pana Boga i Matki Najświętszej, aby uzyskać łaskę nawrócenia dla najbardziej opornych. Stwierdzał, że młodzi mężczyźni i kobiety, ludzie wierzący, odważnie szli na śmierć. Potwierdzeniem tego może być jedno z wielu jego świadectw: Pewien człowiek w wieku 25-30 lat wyglądał na dość roztrzepanego, gdy go wieziono na stracenie, był mało przejęty tym, że wkrótce wejdzie do wieczności. Niepokoiłem się o niego i całą drogę prosiłem Boga o łaskę nawrócenia dla skazańca. Toteż radość moja była wielka, kiedy usłyszałem, jak ten młody mężczyzna, będąc już na szafocie, powiedział: „Umieram dla mojego Boga, mojego króla i przebaczam moją śmierć oprawcom". Rozgrzeszenie, jakiego wówczas mu udzieliłem, otworzyło natychmiast dla niego niebo, jak należy przypuszczać. Gorliwa posługa ks. Philiberta została doceniona przez wiernych, którzy spontanicznie nazwali go „ojcem skazańców".

Za czasów Dyrektoriatu nadal wykonywał swoją pracę apostolską, zajmując się szczególnie duszami pobożnymi i młodzieżą w kilku pensjonatach prowadzonych przez byłe siostry zakonne. W tym czasie, w okresie rewolucji, wiele zgromadzeń sióstr zakonnych zlikwidowano, a siostry wypędzono z klasztorów. Wówczas wiele z nich w strojach świeckich, zakładało szkoły oraz pensjonaty dla dzieci i młodzieży, aby w ten sposób zarabiać na swoje utrzymanie i pożytecznie pracować dla dobra Kościoła, ucząc tam swoich podopiecznych potajemnie prawd wiary. Wiele z tych pensjonatów stało się później kolebką zgromadzeń zakonnych. Ks. Philibert był kapelanem w kilku tych domach formacyjnych. Okoliczności sprawiły, że został duchowym kierownikiem późniejszej założycielki Sióstr Sacre-Coeur, św. Magdaleny Zofii Barat (1779-1865). Jeden z zakładów Zgromadzenia SS. Sacre-Coeur był klasztor w Montfleury k. Grenoble, który siostry założyły w dniu objawienia Matki Bożej w La Salette (19 września 1846 r.). W tym właśnie klasztorze ostatnie lata życia spędził Philibert de Bruillard po wycofaniu się ze sprawowania opieki pasterskiej jako biskup diecezji Grenoble.

Za Konsulatu i Cesarstwa ks. Philibert był katechetą, kaznodzieją i proboszczem w parafiach na terenie Paryża. W 1804 r. został mianowany kanonikiem Notre-Dame w Paryżu, następnie w 1810 r. proboszczem Saint-Nicolas-du Chardonnet, a po dziesięciu latach, w 1820 r., proboszczem w Saint-Etienne-du Mont. Jako proboszcz rozwinął szeroką działalność duszpasterską: urządzał misje parafialne, opiekował się licznymi kolegiami i pensjonatami, odnawiał kościoły, dbał o świetność nabożeństw, otaczał opieką zakony i seminarium duchowne. Ze swoich funduszy zakupił wiele cennych szat i naczyń liturgicznych. Szczególną troską otoczył biednych i potrzebujących, rozdając im swoje pieniądze, ubranie i żywność. Dał się poznać jako gorliwy pasterz, dobry wychowawca, kochający ojciec, płomienny misjonarz oraz ceniony spowiednik.
Od tej gorliwej pracy duszpasterskiej oderwała go nominacja na stolicę biskupią w Grenoble. W tym czasie mianowanie na biskupa we Francji zależało od króla i od Stolicy Apostolskiej. Ówczesny król, Karol X, mianował go biskupem grenobelskim 28 grudnia 1825 r., a papież Leon XII bullą z dnia 23 czerwca 1826 r. potwierdził jego wybór. Następnie 6 lipca 1826 r. został konsekrowany w kościele Saint-Etienne du Mont na biskupa diecezji Grenoble. Konsekratorem był ks. bp Frayssionous w asyście biskupów: Feutrier i de Saget. Do Grenoble przybył 21 lipca 1826 r. i w najbliższą niedzielę (25 lipca) odbył ingres do katedry wypełnionej licznie przez duchowieństwo i wiernych.

Od samego początku swojej posługi pasterskiej w diecezji Grenoble zajął się ubogimi i oddalonymi od Boga. Najpierw odwiedził szpitale i więzienia, przekazując pewne kwoty pieniężne dla biednych na ciele i duszy. Zorganizował dla nich specjalne duszpasterstwo i stałą opiekę duchową. Następnie zajął się biednymi i potrzebującymi oraz ludźmi marginesu społecznego, którzy byli uwikłani w różne nałogi i słabości. Dla nich również zorganizował specjalne duszpasterstwo i osobiście mu patronował. Miłość dla biednych i nieszczęśliwych była najważniejszą posługą pasterską dla byłego „kapłana gilotyny". Najbardziej jednak zwracała uwagę u niego wielka pobożność i szczególne nabożeństwo do Matki Bożej, o której mówił: "Sądzę, że mogę dać świadectwo i to z jaką radością że należę do liczby Jej dzieci, sądzę, że raczy być zawsze moją Matką". Biskup Philibert de Bruillard był jednym z pierwszych biskupów Francji, który z wielką okazałością obchodził uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny jeszcze przed ogłoszeniem dogmatu, i który do Litanii Loretańskiej dodawał wezwanie: Królowo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami.

Po kilku latach pasterskiej posługi ks. biskupa Philiberta de Bruillarda w diecezji Grenoble, okazało się, że górski klimat i ostre powietrze nie służą dobrze jego zdrowiu. Miał nawet zamiar zrezygnowania z tej stolicy biskupiej, ale na prośbę swoich współpracowników i wiernych pozostał na urzędzie. Zostając w Grenoble nie oszczędzał się. Jego długi, 27-letni apostolat cechowała miłość do biednych i nieszczęśliwych, wielka pobożność i szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Uczestniczył w obchodach Roku Świętego w Paryżu i urządził je również w swojej diecezji. Wydał dwa katechizmy dla młodzieży, napisał w latach 1826-1853 ponad 180 listów pasterskich do wiernych oraz tysiące innych. Organizował synody diecezjalne oraz przeprowadzał wizytacje duszpasterskie. Dbał o karność kościelną, był miłosiernym i hojnym dla potrzebujących. Fundował bursy, dzieła charytatywne, domy formacyjne, dając na nie hojne jałmużny. Ta jego gorliwość apostolska znalazła uznanie i podziw nie tylko u wiernych Kościoła, ale również u władz państwowych. Ówczesny prefekt departamentu Izery, Pellenc, przedstawił go do odznaczenia za zasługi dla narodu francuskiego. Z rąk władz najwyższych we Francji otrzymał dwa krzyże zasługi, krzyż kawalerski i oficerski Legii Honorowej.

Jednak największą dla niego nagrodą było objawienie Matki Bożej w jego diecezji 19 września 1846 r., którego prawdziwość po skrupulatnych i dokładnych badaniach potwierdził Listem Pasterskim z dnia 19 września 1851 r.174. Przez ten fakt zapisał się na trwałe w pamięci diecezji jako pasterz pełen cnót i zasług, a szczególnie przez orzeczenie wiarygodności objawienia w La Salette. Już we wrześniu 1847 r. ks. biskup Philibert de Bruillard zatwierdził odprawianie Mszy św. w prowizorycznej kaplicy zbudowanej na miejscu objawienia. W następnym roku wypowiedział się półoficjalnie za autentycznością objawienia, a od 19 września 1851 r. oficjalnie. Aprobata dana przez biskupa z Grenoble w Liście Pasterskim stanowi ważny etap, gdyż otwiera ona drzwi kultowi liturgicznemu do Matki Bożej z La Salette: "Zezwalamy na kult Matki Bożej z La Salette. Pozwalamy na głoszenie go oraz wyciąganie duchowych i praktycznych wniosków, jakie wynikają z tego wielkiego wydarzenia".

W latach 1846-1851 biskup Philibert najbardziej cierpiał duchowo ze względu na sprawę La Salette, zwłaszcza z powodu przeciwników. Czas ten był dla niego „nocą ciemną" i czasem wielkiej próby. Dzięki łasce Bożej wyszedł z tego zwycięsko i nie załamał się. Wręcz przeciwnie! Bronił La Salette w swoich przemówieniach i pismach. Występował przeciwko adwersarzom La Salette, wywodzącym się także spośród duchowieństwa. Dzięki niemu List Pasterski z dnia 19 września 1851 r., stwierdzający prawdziwość objawienia i uprawniający do oddawania czci publicznej Matce Bożej z La Salette, został przyjęty bardzo życzliwie w diecezji i poza nią, we Francji i w innych krajach Europy. Katolickie dzienniki francuskie i innych krajów przedrukowały tekst listu. Wielu biskupów ogłosiło go w swoich diecezjach. Biskup Philibert otrzymał wiele powinszowań, słów uznania od biskupów, przełożonych zakonnych i świeckich osobistości. Te słowa uznania cenił sobie tym bardziej, że Opatrzność Boża nie szczędziła mu również przykrości, i to ze strony kapłanów. Są ludzie - pisze ks. P. J. Rousselot - których radość bliźnich zasmuca. Pomimo tych trudności i bolesnych doświadczeń, biskup Philibert de Bruillard uważał objawienie w La Salette za największe i najwierniejsze wydarzenie swego życia, a położenie kamienia węgielnego pod budowę bazyliki w La Salette w dniu 25 maja 1852 r. za uwieńczenie swej posługi biskupiej186.

Drugim jego wielkim dziełem życia była fundacja nowego Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette w dniu 1 maja 1852 r. Biskup rozważając słowa Maryi wypowiedziane do pastuszków na górze w La Salette: "A więc, moje dzieci, ogłoście to całemu mojemu ludowi!", a poparte łzami, zrozumiał, że wykonanie tak ogromnego zadania było ponad siły i możliwości dwojga dzieci. Ten nakaz Matki Bożej w La Salette uznał za testament duchowy dla swojej diecezji. Dlatego w Liście Pasterskim z dnia l maja 1852 r., po zapowiedzeniu budowy sanktuarium na miejscu objawienia w La Salette, poinformował diecezjan o utworzeniu zespołu kapłanów diecezjalnych, którzy będą mieli pieczę nad miejscem pielgrzymkowym. "Kapłani ci - głosił list - będą nazywać się Misjonarzami Matki Bożej z La Salette, ich powstanie i istnienie będzie zarówno jak i sama świątynia wiecznym pomnikiem i pamiątką miłościwego objawienia Maryi [...]. Nikt nie może w to wątpić, ze Najświętsza Maryja Panna objawiła się na La Salette dla całego świata. Ale też specjalnie objawiła się dla diecezji Grenoble, która z tego wyciągnie dwie bezcenne korzyści: nową świątynię dla Maryi i ciało misjonarzy diecezjalnych. Te dwa dzielą stały się możliwe dzięki objawieniu, i na zawsze uwiecznią j e go pamięć".

List ten uważany jest za kartę fundacyjną Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette, a biskup Philibert de Bruillard za jego założyciela. Jeszcze przed ogłoszeniem Listu Pasterskiego kilku z najwybitniejszych kapłanów z diecezji Grenoble, znanych z pobożności i gorliwości apostolskiej, natychmiast odpowiedziało na apel biskupa i na początku maja 1852 r. utworzyło zalążek nowego Zgromadzenia. Pierwszymi ochotnikami byli: ks. M. Sibillat, ks, B. Burnoud, ks. F. Denaz, ks. J. Bonvallet i ks. P. Archier. Biskup już w dniu 5 marca 1852 r. zatwierdził dla nich tymczasową regułę o nazwie Projekt regufy , następnie wyznaczył im w Grenoble dom na nowicjat oraz żywo interesował się ich pracą apostolską przy obsłudze pielgrzymów na La Salette, a także podczas głoszenia misji i rekolekcji w jego diecezji. Często jak ojciec myślał o swoich dzieciach - Misjonarzach Matki Bożej z La Salette i modlił się o rozwój jego umiłowanego dzieła.

W lipcu 1852 r. biskup Philibert de Bruillard zgłosił Stolicy Apostolskiej swoją rezygnację i kandydaturę ks. Ginoulhiaca, na co otrzymał zgodę. W grudniu 1852 r. książę Napoleon przyjął rezygnację biskupa Philiberta de Bruillarda, mianując go kanonikiem kapituły cesarskiej w Saint-Denis w Paryżu, a ks. Ginoulhiaca biskupem diecezji Grenoble. Żegnając się z diecezją skierował dwa ojcowskie orędzia. W pierwszym z nich (z 21 grudnia 1852 r.) pożegnał się czule z duchowieństwem, a w drugim (z 26 grudnia 1852 r.) z wiernymi. Pisał do nich, że będzie niedaleko od nich i będzie modlił się za nich i swego następcę. Rezygnację biskupa odczuli boleśnie ci, którzy jemu zawdzięczali swoje istnienie - Misjonarze Matki Bożej z La Salette. W ich imieniu skierował do biskupa Philiberta de Bruillarda list ks. F. Denaz, w którym napisał: Bolesne rozstanie, zapowiedziane okólnikiem Jego Ekscelencji ks. Biskupa z 21 i 26 grudnia, spowodowało, że wszędzie polało się sporo łez. Ale któż ma większe prawo żalu niż te spośród Jego dzieci, które są Misjonarzami z La Salette. Obdarzeni szczególną miłością, doświadczają w swych sercach więcej niż inni to bolesne rozstanie. W odpowiedzi biskup odwzajemnił się ojcowską pochwałą i zapewnił o dobrej współpracy swego następcy z przełożonym misjonarzy, ks. B. Burnoud.

Ostatecznie biskup Philibert de Bruillard udał się 6 maja 1853 r. do klasztoru Sióstr Sacre-Coeur w Montfleury, oddalonym o 3 km od Grenoble, gdzie do końca swego życia był przykładem pobożności i umartwienia. Jako 91-letni starzec pielgrzymował w roku 1856 na La Salette, aby tam obchodzić 30-lecie sakry biskupiej. Spędził tam trzy dni na modlitwie, pił wodę z cudownego źródła, obszedł miejsce objawienia, trzykrotnie przemówił do pielgrzymów i wpisał się do Księgi Pamiątkowej, jeszcze raz wyrażając swą wiarę w La Salette. Z tej pustelni, jaką był dla niego klasztor w Montfleury, mógł jeszcze przez siedem lat śledzić pierwsze kroki założonego przez siebie Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette. Zmarł 15 grudnia 1860 r. w Montflerury, mając ponad 95 lat życia. Pochowany został w katedrze w Grenoble, a serce jego wyjęto, (bo tak sobie życzył) i w uroczystym pochodzie złożono w bazylice w La Salette 25 maja 1861 r. we wnęce kaplicy św. Philiberta. Dzisiaj serce biskupa Philiberta de Bruillarda, założyciela Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette, znajduje się w bazylice w La Salette, po prawej stronie głównego ołtarza i posiada epitafium.
ks. dr Piotr Jamioł MS