List religijny nr 3/2014

Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

Po łagodnej i krótkiej tegorocznej zimie, zawitała do Dębowca wiosna. Tradycyjnie, 25 marca – w uroczystość Zwiastowania Pańskiego przyleciały bociany. Zapachniały fiołki, a ptaki od wczesnego rana urządzały piękne koncerty. Przeżywaliśmy Święta Paschalne. Radość Zmartwychwstania Chrystusa zagościła w sercach wierzących. W Niedzielę Miłosierdzia byliśmy świadkami ogłoszenia świętymi dwu papieży: Jana XXIII i Jana Pawła II. Wielkie przeżycia Kościoła Powszechnego a zwłaszcza dla naszych rodaków. Powiększyło się grono świętych, dla nas wspaniałych orędowników w niebie.

W sanktuarium przeżywamy rekolekcje apostolskie, święcenia i jubileusze kapłańskie oraz majowy odpust ku czci Pięknej Pani z La Salette.

W wiosennej zieleni i pierwszych kwiatach jest tyle życia, czystości i piękna, że przyroda zachwyca oczy i serce człowieka. Nasze serca czasem są zabrudzone grzechem i nie dorównują pięknością nawet polnym kwiatom. Nie na darmo Pan Jezus zachęcał swoich słuchaczy, by przyjrzeli się ptakom i kwiatom, bo to pomoże im bardziej zaufać Ojcu w niebie, bardziej zasmakować w wielkości i pięknie rzeczy Bożych.

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” – powiedział Zbawiciel w Kazaniu na górze. Nauczał wtedy lud w scenerii galilejskich ukwieconych łąk, wzgórz i jeziora Genezaret. Do dzisiaj Góra Błogosławieństw to jedno z najpiękniejszych, najbardziej ukwieconych miejsc Ziemi Świętej, które z radością odwiedzają pielgrzymi z różnych części świata.

Od samego początku Stwórca wpisał w serce człowieka pragnienie dobra, miłości i piękna. Nie mógł się z tym pogodzić szatan – wróg wszystkiego co czyste i poświęcone Bogu, więc odebrał naszym prarodzicom szczęście i godność dzieci Bożych. Od tego czasu było już bardzo trudno zachować czystość duszy i pełnić wolę Bożą. Historia narodu wybranego zna co prawda przykłady świętych patriarchów, proroków, dzielnych i świętych niewiast, ale należą oni do rzadkości. Pan Bóg nie zrezygnował jednak z troski o duchowe piękno synów i córek swojego narodu. Dając przez pośrednictwo Mojżesza przykazania, ukazywał ideał, do którego Izraelici powinni dążyć: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty Pan Bóg wasz!” (Kpł 19,2). Te słowa jak refren powtarzają się na kartach Księgi kapłańskiej. Bóg uczył swój naród aby rozróżniał między tym, co święte, a tym co świeckie, między tym, co nieczyste, a tym, co czyste (Kpł 10,11). Bogu zależało przede wszystkim na wewnętrznej czystości i prawości ludzi, którzy często wpadali w pułapkę zewnętrznych obrzędów i powierzchownej religijności. Wiele przepisów, jakie Mojżesz dał ludowi wędrującemu przez 40 lat po pustyni, miało znaczenie higieniczne, służące zachowaniu zdrowia i życia w trudnych, pustynnych warunkach. Kiedy Żydzi zajęli już Ziemię Obiecaną, nie tylko zachowywali nadal wszystkie stare przepisy, ale ciągle je uzupełniali, tak że w końcu ich liczba osiągnęła 613 nakazów i zakazów, mających sprawić, że człowiek stanie przed Bogiem z czystym sercem. Im więcej wkładano wysiłku w zachowywanie tych drobiazgowych poleceń, im bardziej starano się być czystym i bez zarzutu, tym bardziej pogłębiał się wewnętrzny dramat człowieka, który dostrzegał, że to po prostu przekracza ludzkie siły i możliwości. Król Dawid, widząc z jednej strony wielką moc Boga i Jego wspaniałe obietnice, a z drugiej otchłań grzechu, w którą tak łatwo się pogrążył, wołał pokornie: „Stwórz Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha!” (Ps 51). Świętość i czystość serca jest darem Bożym, a nie wynikiem ludzkiego działania. Mamy z Bogiem współpracować, pomnażać dobra, jakie od Niego otrzymujemy, jednak zbawia i uświęca nas łaska, a nie nasze dobre uczynki. Wiele razy tłumaczył to pierwszym chrześcijanom święty Paweł, zwłaszcza tym, którzy najpierw byli poddani Prawu Mojżeszowemu i chcieli po przyjęciu chrztu nadal zachowywać wszystko, co dotychczas czynili, z obrzezaniem włącznie. Zewnętrzne praktyki Starego Przymierza dla wielu były ważniejsze niż ewangeliczne życie w prostocie i wolności dzieci Bożych. Zwłaszcza faryzeusze byli nieugięci, gdy kwestionowano ich tradycję. Wcześniej zrobił to Pan Jezus i to w dosadny sposób, nazywając ich „obłudnikami”, „pobielanymi grobami”, którzy zewnętrznie uchodzili za czystych, doskonałych, za takich się uważali, ale Bóg nie miał w nich upodobania. Nawet Apostołowie poprosili swego Mistrza o dodatkowe wyjaśnienie tej kwestii, która również nurtowała ich umysły. Usłyszeli wtedy prostą zasadę, że duszy człowieka nie kala to, co spożywa on swymi ustami, to wszystko, co przychodzi do nas z zewnątrz. Prawdziwa nieczystość rodzi się w ludzkim sercu i stamtąd wypływa w postaci takich czynów jak: złe zamysły, morderstwa, grzechy nieczyste, wyuzdania, kradzieże, fałszywe świadectwa, oszczerstwa. Oto, co czyni człowieka nieczystym (Mt 15,19-20).

Mając świadomość tej prawdy, że nasze serca są terenem nieustannej walki dobra ze złem, pokładamy nadzieję w potędze i miłosierdziu Jezusa. On nas wspomaga w tej walce i oczyszcza nasze dusze przez moc swego Boskiego Słowa i świętych sakramentów, zwłaszcza w sakramencie pokuty i Najświętszej Eucharystii. Zwracamy się też z ufną miłością do Matki Najświętszej, której niepokalane serce zawsze płonie największą miłością Boga i ludzi. W Jej czystym i świętym sercu łaska Boża mogła działać bez żadnych przeszkód. Wołamy do Niej słowami Litanii w najpiękniejszym miesiącu poświęconym Jej czci: „Matko nieskalana… Matko najczystsza… Przyczyno naszej radości… Gwiazdo zaranna… Wspomożenie wiernych – módl się za nami. Czciciele Płaczącej Pięknej Pani znają też modlitwę: Pomnij, o Matko Boża Saletyńska. Odmawiają ją każdego dnia misjonarze saletyni, członkowie Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej i wielka rzesza tych, którzy znają i kochają Zapłakaną Matkę. Modlitwa ta kończy się słowami: Przeczysta Dziewico, Pojednawczymi grzeszników, nawróć mnie i wyjednaj mi tę łaskę, bym Jezusa umiłował nade wszystko, a Ciebie pocieszał życiem świątobliwym, bym mógł kiedyś oglądać Cię w niebie. Amen!

Czyste serce to najpiękniejsza ozdoba człowieka, który dąży do Ojczyzny w niebie i pragnie swoimi oczami oglądać Boga. O ten wielki dar nieustannego oczyszczenia i uświęcenia duszy modlimy się u stóp Pięknej Pani dla nas samych i dla Was wszystkich w codziennych modlitwach zakonnych, w ofierze Mszy świętej, w nabożeństwach i nowennach, a także w Apelach Maryjnych z procesją na Kalwarię, które od początku maja do końca września są wpisane w program duszpasterski dębowieckiej Bazyliki. Bądźcie z nami duchowo, a jeśli jest taka możliwość, to zapraszamy do Dębowca, do Domu Matki.

 

Z serdecznym pozdrowieniem
– ks. Franciszek Gutter MS.