List Religijny nr 6/2015

Drodzy Czciciele Pięknej Pani z La Salette!                       

W jesiennym nastroju, przy opadających z drzew kolorowych liściach, zapłonęły światła na grobach, nadchodzi zima. Właśnie w tym okresie  kalendarz liturgiczny umieszcza radosną uroczystość Wszystkich Świętych, oraz pełen zadumy i modlitwy Dzień Zaduszny. Praktykujemy przez cały listopad modlitwę za zmarłych, odwiedzamy ich groby, wspominamy ich życie, miłość i poświęcenie oraz przygotowujemy się do własnej śmierci.
Każdy grób głosi odwiedzającym katechezę o rzeczach ostatecznych: Przemija życie doczesne, zbliżamy się z każdym dniem do śmierci. Potem czeka nas sąd, niebo, czyściec albo piekło. Wielu niechętnie myśli o końcu doczesnego życia, odsuwając na daleką przyszłość prawdę o własnej śmierci, ale to jest przejaw braku wiary. Chrześcijanin zawsze spogląda na mogiłę poprzez radość wielkanocnego poranka, gdy grób Chrystusa Pana został pusty i perspektywę swojego zmartwychwstania. Pięknie o tym mówi pieśń skomponowana na uroczystość Wielkiej Nocy, którą można także zanucić nad grobami naszych bliskich:
„Niech zamienią rozpacz w żar nadziei, 
Niech bzem się cieszą, miast śmiercią smucić,
Czemu z martwych powstać by nie mieli, 
Skoro Jeden spoza śmierci wrócił?! 
Niechaj cieszy oczy promyk słońca 
         I pieśń życia, co rozbrzmiewa w duszy,
         Na cóż dręczyć się bliskością końca,
         Skoro Jeden więzy śmierci skruszył?!” 
Na dębowieckim cmentarzu, jak na wielu nekropoliach naszej Ojczyzny, w dniu 1 listopada była sprawowana Msza św., a potem jeszcze nieszpory za zmarłych i Koronka do Bożego Miłosierdzia przy grobowcu Misjonarzy Saletynów. Zakonna mogiła kryje doczesne szczątki 37 kapłanów, 6 braci i 1 nowicjusza. Był on pochowany w Hurku, gdzie przed drugą wojną światową znajdował się saletyński nowicjat i dopiero kilka lat temu został przeniesiony stamtąd do zakonnego grobowca w Dębowcu. Nie jest to jedyne miejsce pochówku polskich misjonarzy saletynów. Kilku z nich spoczywa w Krakowie, inni w Sobieszowie, jeszcze w inni w Trzciance albo poza granicami kraju,czy też zgodnie z ostatnią wolą wyrażoną w testamencie, na cmentarzu w rodzinnej  miejscowości.  
W kończącym się roku 2015 trzykrotnie celebrowano pogrzeb księdza saletyna. W mroźne południe 5 lutego odprowadzono na miejsce wiecznego spoczynku śp. ks. Edwarda Cieślę MS. Żegnała go rzesza kapłanów i dębowieckich parafian, dla których ks. Edward był przez wiele lat dobrym proboszczem. Ludzie cenili jego życiową mądrość i gospodarność w parafii.  Wielu z tych, którzy zgromadzili się wokół trumny ks. Edwarda, on osobiście przygotowywał do I komunii świętej, błogosławił ich małżeństwa, a potem chrzcił ich dzieci. Od dwudziestu lat był skromnym i mimo narastającego cierpienia zawsze uśmiechniętym członkiem klasztornej wspólnoty zakonnej. Odszedł do Pana w 79 roku życia i 56 roku kapłaństwa. 
 
           Kilka dni później w Gdańsku-Sobieszewie zmarł ks. Roman Gorczyński MS, mając 62 lata i 35 lat kapłaństwa. Po święceniach przez trzy lata był katechetą w parafii pw. św. Bartłomieja w Dębowcu, a potem posługiwał w innych placówkach. Pełnił posługę proboszcza w Olsztynie, Łapszach Wyżnych i w Łętowem. Jego ciało spoczęło w zakonnym grobowcu w Trzciance, bo tam zmarły ks. Roman się urodził i wychował.    
W niedzielę 10 maja zakończył swe doczesne życie ks. Zbigniew Czuchra MS. Był gorliwym kapłanem i zakonnikiem, gorącym patriotą, utalentowanym poetą. Wydał kilka tomików poezji. Przez szereg lat prowadził audycje w diecezjalnym radio Via w Rzeszowie. Był diecezjalnym opiekunem osób konsekrowanych. Jego ziemskie życie zamknęło się miarą 81 lat, z czego 47 to lata przeżyte w kapłaństwie. Pamiętają go w Rzeszowie, gdzie założył pierwszą oazę, a potem spędził ostatnie lata swego życia. Garnęli się do niego starsi i młodsi. Zawsze pełen subtelności, taktu i elegancji. Mile wspominają  śp. ks. Zbigniewa w Sobieszowie i Dębowcu, gdzie ofiarnie pracował jako proboszcz. W sierpniu miał wraz z br. Wojciechem obchodzić Złoty Jubileusz życia zakonnego. Nie doczekał. W ostatniej drodze uczestniczyła rzesza wiernych z różnych parafii. Przyjechali ze sztandarami, z wiązankami kwiatów, z wdzięcznością w sercu. Przemawiali przy trumnie biskupi, kapłani, politycy, przyjaciele. Pozostanie z nami, zwłaszcza w dębowieckim Sanktuarium, poprzez modlitwy i pieśni ku czci Pięknej Pani, które ułożył, a które ciągle śpiewamy. Do najbardziej znanych należy: 
„Matko Boska Saletyńska, zasmucona Pani,
Wszyscy dzisiaj Cię prosimy, zostań razem z nami. 
Przez cierpnie prowadź nasz naród znękany,
I wskaż nam drogę do niebios bramy...
       Bądź z nami zawsze w trudach i znoju, 
       Przynieś nam z sobą łaskę pokoju.”
W dębowieckiej Bazylice przez cały listopad wznosiły się modlitwy za zmarłych podczas wieczornego nabożeństwa i Mszy św. Pamiętajmy w modlitwie o naszych drogich zmarłych, którym w ten sposób okazujemy miłosierdzie i przyspieszamy chwilę ich wejścia do chwały niebieskiej. Bóg zapłać za wszystkie złożone ofiary na intencje mszalne i inne dzieła. Są one formą jałmużny i wraz z modlitwą i postem stanowią uczynki pokutne. Praktykując je na ziemi, wynagradzamy za swoje grzechy i w ten sposób ogień czyśćcowy będzie w nas miał mniej do oczyszczenia po śmierci. 
 
Nadchodzą piękne Święta Bożego Narodzenia. Podziękujmy Panu Jezusowi, że tak nas ukochał, że chciał stać się człowiekiem. Podziękujmy Matce Niepokalanej i św. Józefowi, że z miłością przyjęli Zbawiciela. Niech czas przygotowań do Świąt, jak i samo przeżywanie Bożego Narodzenia będzie okazją do usłużenia naszej rodzinie, okazania serdeczności, odnowienia więzi, a także gorącej  modlitwy, by każda rodzina była choć trochę podobna do Rodziny Świętej. Życzymy Wam wiele radości, łaski, pokoju serca, zdrowia i nadziei, że nasze życie jest w ręku Boga, którego Miłosierdzie będziemy szczególnie rozważać w Nowym Roku 2016.        
Z serdecznymi życzeniami; Szczęść Wam Boże!  
Ks. Franciszek Gutter MS