Rocznik listów religijnych


Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

Wakacyjny czas sprzyja pielgrzymowaniu do miejsc świętych. Codziennie widać pielgrzymów, którzy czy to sami, czy z rodziną, czy w zorganizowanej grupie parafialnej przyjeżdżają do Dębowca. W Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej najważniejsze miejsce to kościół z cudowną Figurą oraz Kalwaria Saletyńska w parku klasztornym. Są jednak i inne miejsca, które ciekawią pielgrzymów, zwłaszcza tych, którzy nawiedzają Dębowiec po raz pierwszy. Dom macierzysty z kaplicą ku czci Saletyńskiej Matki, ołtarz polowy, na którym 10 lat temu dokonano obrzędu koronacji, kapliczki różańcowe, stary, uroczy dąb przy źródełku, krzyż saletyński i kamień z pamiątkową tablicą.


Drodzy Czciciele Matki Bożej z La Salette!

Tegoroczny Odpust majowy ku czci Matki Bożej Płaczącej, rozpoczął świętowanie ważnych i wielkich rocznic:
- 160-lecie objawienia Maryi w La Salette
- 10-lecie koronacji Jej łaskami słynącej Figury w Dębowcu
- 40-lecie konsekracji sanktuaryjnego kościoła.


Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

W obecnym 2006 roku dane nam jest przeżywać 160 rocznicę objawienia Maryi Płaczącej w La Salette. Wielokrotnie w dębowieckim Sanktuarium świętowano różne uroczystości jubileuszowe związane z historią kultu Pięknej Pani i posługi Jej misjonarzy. Starano się je przygotować jak najlepiej, zapraszano dostojników kościelnych i znakomitych kaznodziejów. W trudnym okresie przypadł jubileusz 100-lecia objawienia w La Salette. Był rok 1946. Niedawno zostały zakończone działania frontowe II wojny światowej. Zgliszcza i gruzowiska stanowiły obraz wielu polskich miast i wsi. Jak ludzie wyniszczeni okupacją mieli świętować taką ważną rocznicę?! A jednak przyszli pielgrzymi do Dębowca. Zgromadzili się w parku i w kościele pozbawionym szyb. Potrzebowali opieki Płaczącej Matki na niełatwe czasy powojennej rzeczywistości.

Drodzy Czciciele Bolesnej Matki z La Salette!

W okresie paschalnym Czciciele Bożej Matki, rozważają wraz z całym Kościołem wiarę Maryi, Jej bohaterskie trwanie pod Krzyżem, Jej łzy wylane na Kalwarii i w La Salette, wreszcie Jej radość w poranek wielkanocny.


Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

Nieraz środki masowego przekazu informują opinię publiczną, że różni politycy, członkowie rządu, nie wyłączając głowy państwa, odbyli pielgrzymkę do takiego lub innego sanktuarium, brali udział w uroczystościach kościelnych po prostu modlili się. Niektórzy próbują z tej modlitwy uczynić sensację, jakby widok prezydenta, ministra czy znanego polityka w kościele był czymś nadzwyczajnym. A przecież, skoro ogromna większość społeczeństwa przyznaje się do katolicyzmu, to jest normalne, że człowiek, także i ten na wysokim stanowisku, wyraża swoją wiarę i przywiązanie do Kościoła poprzez praktyki religijne. Na szczęście, minęły już w Polsce te czasy, kiedy urzędnik państwowy czy jakikolwiek człowiek w mundurze nie mógł jawnie wypełniać swojej powinności religijnej, bo łączyło się to z utratą awansu, stanowiska pracy lub szykanowaniem rodziny.

Drodzy Czciciele Pięknej Pani z La Salette!

Pielgrzymi nawiedzający w Alpach francuskich Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej, modlą się w okazałej Bazylice, ale także ze wzruszeniem klękają w pobliskim wąwozie, gdzie 160 lat temu Maryja Płacząca ukazała się Maksyminowi i Melanii. Miejsce to znaczą figury Matki Najświętszej i pastuszków, a także stacje drogi krzyżowej. Wzgórze w dzień zachwyca pięknem polnych kwiatów, a wieczorem jest pięknie iluminowane światłami elektrycznymi. Wszystkim udziela się prostota, cisza i świętość tego miejsca. Trudno wyobrazić sobie La Salette bez tej Kalwarii, wiernie upamiętniającej obecność Matki Płaczącej. Maryja, która ukazała się Maksyminowi i Melanii z Jezusem ukrzyżowanym, nie przestaje nas zachęcać, byśmy szli śladami Jej Syna i żyli na co dzień Jego nauką, Jego Ewangelią!

Drodzy Czciciele Matki Bożej Płaczącej!

Witamy serdecznie Imieniem Bożym wszystkich naszych Dobrodziejów w Roku Pańskim 2006. Dziękujemy za przesłane życzenia, pozdrowienia i złożone ofiary. Cieszymy się, że jesteście wierni dziełom saletyńskim. Szczególnie pozdrawiamy tych, którzy dopiero niedawno poznali Matkę Bożą Płaczącą i korespondują z naszym Sanktuarium. W tym roku przypadają dwie rocznice, ważne dla wszystkich czcicieli Pięknej Pani z La Salette: 19 września minie 160 lat od dnia objawienia Maryi Płaczącej, a cztery dni wcześniej – 15 września, będziemy obchodzić 10. rocznicę koronacji cudownej Figury Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu. Pragniemy dobrze przygotować się do tych jubileuszy i okazale je uczcić. Obrzędy koronacyjne miały miejsce podczas przeżywania Odpustu, jest to bowiem najważniejsze wydarzenie w corocznym życiu Sanktuarium. Spośród wszystkich nabożeństw sprawowanych w Dębowcu, właśnie odpusty posiadają najbogatszą i najdłuższą tradycję.

Drodzy Czciciele Pięknej Pani z La Salette!

Wieczorem 19 września 1846 roku było wielkie poruszenie wśród wieśniaków okolicy La Salette, gdy od Maksymina i Melanii dowiedzieli się o niezwykłym spotkaniu z Piękną Panią i po raz pierwszy usłyszeli Jej Orędzie. Babcia z rodziny Pra, u której służyła Melania, skomentowała ten fakt jednoznacznie: „Ludzie, to musiała być Matka Boska! Tylko Ona ma Syna, który w niebie rządzi i króluje!” Tego dnia Melania długo odmawiała wieczorne modlitwy, zanim położyła się spać. Syn gospodarzy żartował z niej, że chyba chce wynagrodzić Matce Najświętszej za te wszystkie tygodnie, kiedy nie myślała o pacierzu. Nazajutrz świadkowie objawienia opowiedzieli całe zdarzenie na plebanii. Proboszcz parafii La Salette też nie miał wątpliwości: „Dzieci, jakie jesteście szczęśliwe! Wyście widziały Matkę Najświętszą”. A potem na kazaniu próbował wiernym przekazać usłyszane Orędzie, ale był tak wzruszony, że płakał i ludzie nie mogli zrozumieć, co się stało. Po sumie kilku gospodarzy, którzy umieli pisać udali się do przysiółka Ablandins, do domu Pra i pod dyktando Melanii spisano wszystkie słowa Płaczącej Pięknej Pani. Była niedziela, 20 września 1846 roku. I tak zaczęło się głoszenie Orędzia Matki Bożej z La Salette.

Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

Pielgrzymi, którzy udają się we francuskie Alpy, by nawiedzić miejsce objawienia Matki Bożej Płaczącej albo przybywają do Polskiego La Salette – do Dębowca, pytają często o dalsze losy Maksymina i Melanii. Jakie było życie świadków objawienia po 19 września 1846 roku, po pamiętnym spotkaniu z Matką Bożą? Obecny list jest odpowiedzią na takie pytanie. Pragniemy przybliżyć Czcicielom Pięknej Pani życie dzieci, które widziały Maryję na górze La Salette, słyszały Jej Orędzie i gorliwie wypełniały rozkaz Najświętszej Dziewicy: „A więc, moje dzieci, ogłoście to całemu mojemu ludowi!”

Drodzy Czciciele Matki Bożej Saletyńskiej!

Przeżyliśmy w Dębowcu doroczne uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Płaczącej w dniach 15 - 18 września. Były one połączone z pierwszym Diecezjalnym Kongresem Eucharystycznym, który odbywał się z udziałem księży biskupów, dziekanów, proboszczów, wikariuszy i katechetów oraz rzeszą wiernych. Od czwartku do niedzieli w trzecim tygodniu września dębowieckie sanktuarium nawiedziło 90 pielgrzymek. Oczywiście tylko zorganizowane grupy były witane i zapisywane w rejestrze; większość to pielgrzymi indywidualni, którzy sami lub z najbliższą rodziną przychodzili licznie do stóp Zapłakanej Matki.

 
Drodzy Czciciele Saletyńskiej Matki - Patronki dobrych zbiorów

Zakończyły się żniwa. Jak zawsze towarzyszyła im ciężka praca i gorąca modlitwa o Boże błogosławieństwo i sprzyjającą pogodę. Ostatnio coraz częściej dotykają także nasz kraj nieprzewidziane zjawiska – anomalie pogodowe. Albo gwałtowne wichury i nagłe opady deszczu czy gradu, po których długo trzeba liczyć i naprawiać straty, albo pustosząca pola, łąki i ogrody susza. Ciągle więc aktualne pozostają słowa suplikacji: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny, wybaw nas, Panie!”


Drodzy Czciciele Pięknej Pani z La Salette!

Serdecznie wszystkich pozdrawiamy w czas wakacji, wyjazdów, letniego odpoczynku. Każdemu są potrzebne chwile wytchnienia, zatrzymania, refleksji, nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdża lub musi ciężko pracować, aby umożliwić wypoczynek swoim bliskim. Dołóżmy wszelkich starań, aby przeżywać wakacje z Panem Bogiem, nie zapominając o niedzielnej i świątecznej Mszy świętej, o codziennej modlitwie i dobrych uczynkach. Na trasie wakacyjnych wędrówek często spotykamy takiego czy innego kapłana. Nieraz towarzyszy grupie młodych turystów, jak to czynił wielokrotnie ksiądz Karol Wojtyła, nazywany przez swoich przyjaciół „Wujkiem”.

Strony