homilia

Rok łaski

168odsłony

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie:
Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.
Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.
Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».
(Łk 1, 1-4; 4, 14-21)

„Nie martw się, jakoś to będzie”. Kto z nas nie usłyszał choć raz w życiu tego jakże serdecznego, a zarazem pełnego bezradności pocieszenia. Słów, które chcą pomóc, a jednocześnie są pozbawione mocy sprawczej. W doświadczeniu smutku i cierpienia chcielibyśmy raczej usłyszeć coś, co będzie miało siłę zmienić naszą rzeczywistość – tchnąć w nią nowe życie, sprawić, że odzyskamy utraconą nadzieję. I tym właśnie różni się Słowo Boże od słowa ludzkiego.

Dziś Jezus ogłasza swój program duszpasterski na zaplanowany przez siebie od tysiąca lat „Rok Łaski”. Plan jest bardzo prosty: głosić Dobrą Nowinę ubogim – mówić słowa, które mają moc sprawczą, bo więźniom dają wolność, a niewidomym przejrzenie. To naprawdę Dobra Nowina, bo kiedy On mówi, to jednocześnie stwarza, przemienia i kształtuje naszą rzeczywistość.

Słowo, które wypowiada jest: „żywe i skuteczne” (Hbr 4, 12). Podobne do obiegu wody w przyrodzie, która zanim skondensuje się do chmur, wnika głęboko w glebę, aby ją nawodnić i uczynić zdolną do owocowania (Iz 55, 11). Dlatego szczęśliwy jest człowiek, który słucha i słyszy Słowo Boże: „Jest on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które przynosi owoc w swoim czasie. Jego liście nie więdną i wszystko, co robi, jest udane” (Ps 1, 3).

Adresatami Dobrej Nowiny są biedni, zniewoleni i ślepi. Nie jest łatwo stanąć z nimi w jednym szeregu. Uznać prawdę o swojej kondycji. Kondycji biedaka, który będąc bogatym został okradziony przez swój własny grzech, zniewolony samowystarczalnością i oślepiony sukcesem. Czy masz w sobie dzisiaj tyle odwagi, aby zasiąść z nimi przy jednym stole i posłuchać Słowa, które daje prawdziwą wolność?

Jezus realizuje konkretny plan zbawienia człowieka. W tym kontekście może warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie, jak ja organizuje swoją przestrzeń życiową? Czy mam jakiś konkretny plan działania, z którego się rozliczam? Czy może raczej z biernością foliowej reklamówki na wietrze poddaje się wydarzeniom, które same przychodzą?

Ostatecznie Twoje „jakoś”, które będzie, potrzebuje Twojej osobistej współpracy z Jezusem. On ściąga Twoje kajdany i zaprasza Cię do kroków wolności. On otwiera Twoje oczy i zaprasza Cię do patrzenia z przebaczeniem na innych. On znów czyni Cię bogatym i prosi, abyś dzielił się sobą w służbie.

„Rok Łaski” się nie skończył, a przywileje z nim związane trwają nadal. Pozwól, aby te słowa Pisma wypełniły się dzisiaj także w Twoim życiu.