homilia

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię

541odsłony

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Lecz Jezus mu odrzekł: „Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Lecz Jezus mu odparł: „Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu. (Łk 4, 1-13)

Jezus przebywa czterdzieści dni na pustyni, gdzie jest kuszony przez diabła. Jednak nieprzypadkowo w rozważnym fragmencie pojawiają się dwa istotne szczegóły rzucające wiele światła na ten pobyt Jezusa na pustyni i Jego duchową walkę. Jezus przychodzi na pustynię znad Jordanu, gdzie został ochrzczony przez Jana Chrzciciela. Wówczas „Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie»”(Łk 3,22). Jak wyraźnie zaznacza Ewangelista to Duch wyprowadza Jezusa na pustynię, a nie jest to nieszczęście ani przypadek. Możemy się domyślać, że Jezus jest na pustyni nie tylko dla samej walki ze złym duchem. W mateuszowej wersji tej Ewangelii szatan przystępuje do Jezusa dopiero po czterdziestu dniach. U Łukasza Ewangelisty zły duch atakuje Jezusa, ale jego atak przybiera na intensywności również po czterdziestu dniach, gdy Jezus zaczyna odczuwać głód. Czy wcześniej go nie odczuwał? Co robił Jezus przez te pierwsze czterdzieści dni na pustkowiu?

Święty Paweł, jak czytamy w Dziejach Apostolskich, po mistycznym doświadczeniu u bram Damaszku i przyjęciu chrztu, przebywał trzy lata w Arabii kontemplując doznane łaski. Jezus na pustyni kontempluje miłość Ojca, którą Ten wyznał Mu podczas chrztu. Jest również zanurzony w Duchu Świętym. Wtedy jest poza zasięgiem działań złego ducha, a ostatecznie go pokonuje w tych sytuacjach, w których człowiek doznał klęski.

Scenę znad Jordanu Katechizm Kościoła Katolickiego zestawia z dniem Pięćdziesiątnicy dla Kościoła i sakramentem bierzmowania. Jeśli poważnie myślimy w swoim życiu chrześcijańskim o pokonywaniu pokus, podstępów i przemocy złego ducha, musimy mieć świadomość, że nie zdołamy tego dokonać o własnych siłach. Tym, co może nas ocalić, a co jednocześnie jest fundamentem życia chrześcijańskiego, jest doświadczenie miłości Ojca, zanurzenie w Duchu Świętym i zjednoczenie z Jezusem zbawicielem i zwycięzcą. Wspomniany sakrament bierzmowania jest sakramentem dającym moc Ducha Świętego do zmierzenia się ze światem i dania świadectwa wierze. Warto prosić o łaskę, aby Bóg odnawiał, ożywiał to źródło, które mamy w sobie po przyjęciu bierzmowania, nieustannie wzbudzał w nas wiarę i ufność, że jesteśmy kochani przez Ojca, zjednoczeni z Chrystusem i zanurzeni w Duchu Świętym.