Artykuł

Rodzinne pielgrzymowanie na La Salette

327odsłony

Pomysł skoordynowanego, indywidualnego pielgrzymowania okazał się co najmniej interesujący. Pod koniec czerwca, w ustalonym wcześniej terminie, w Sanktuarium w La Salette, zgłosiła się całkiem liczna grupa pielgrzymów. Większość przybyła własnymi środkami transportu, inni wynajętymi busami.

Zasada Rodzinnego Pielgrzymowania do Miejsc Objawień Maryjnych nie jest złożona. Wyznaczam termin mojej obecności w danym sanktuarium (zwykle są to 2-3 dni), zobowiązuję się wprowadzić pielgrzymów w „misterium” miejsca i być do ich dyspozycji w każdym duszpasterskim wymiarze. Uczestnikom pozostawiam kwestię rezerwacji noclegu, organizacji przejazdu oraz wyżywienia.

Przez ostatnie 5 lat „testowaliśmy” rodzinne pielgrzymowanie w Gietrzwałdzie. Zielone światło dla tej inicjatywy dał nam ówczesny prowincjał, ks. Andrzej Zagórski MS, któremu dzisiaj serdecznie dziękuję za błogosławieństwo i słowa otuchy. W tym roku zaryzykowaliśmy wyjazd do La Salette. Byłem mile zaskoczony determinacją zadeklarowanych wcześniej uczestników, którzy musieli pokonać wiele przeszkód i sporo zaryzykować, aby w poniedziałek rano, 23 czerwca br., spotkać się wspólnie na Świętej Górze z sercami otwartymi na orędzie Pięknej Pani z La Salette.

Program, który zaproponowałem nie był zobowiązujący. Pielgrzymi mogli w nim uczestniczyć według możliwości i zainteresowania. Momentami najbardziej scalającym grupę okazały się oprowadzanie po miejscu Zjawienia, zwiedzanie Corps i Ablandens, wspólna codzienna Eucharystia, wieczorny apel z procesją światła, Droga Krzyżowa i codzienny różaniec. Przyjezdnych zapoznałem z wieloma miejscami, które warto zobaczyć w okolicy, pozostawiając im swobodę decyzji w kwestii wykorzystania wolnego czasu (wiele z tych miejsc jest nieosiągalnych dla grup poruszających się autokarami).

Dziękuję za ciepłe i wyrozumiale przyjęcie Gospodarzom sanktuarium w La Salette. Szczególne podziękowanie kieruję na ręce superiora sanktuaryjnej wspólnoty zakonnej, ks. Roberta Głodowskiego MS, oraz kapelana pielgrzymów polskich, ks. Zdzisława Sawki MS, na których zainteresowane i pomoc zawsze mogliśmy liczyć.

Dziękuję Bogu za to święte miejsce, za wszystkie duchowe owoce pielgrzymki i za szczęśliwe powroty do domów wszystkich jej uczestników. Mam szczerą nadzieję, że do La Salette, rodzinnie pielgrzymowaliśmy nie po raz ostatni, zwłaszcza, że udało się zebrać wiele nowych, cennych doświadczeń na przyszłość.

Fot. ks. Dariusz Rozum MS