homilia

Niedziela Słowa Bożego

655wyświetleń

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. (Mt 4, 12-23)

Dziś po raz pierwszy w Kościele przeżywamy ustanowioną w ubiegłym roku przez ojca świętego Franciszka w Liście Apostolskim „Aperuit illis” Niedzielę Słowa Bożego. Po co poświęcać słowu Bożemu odrębną niedzielę? Od Soboru Watykańskiego II obserwujemy w Kościele ożywiony rozwój ruchu biblijnego. Chęć przywrócenia Pismu Świętemu jego należytego miejsca we wspólnocie Kościoła jest stałą troską wszystkich papieży ostatnich lat. Kontynuację tego dzieła widzimy również w kroku, który podjął ojciec święty Franciszek, poświęcając III Niedzielę Zwykłą słowu Bożemu. W naszych katolickich genach mamy szacunek do Pisma Świętego.

W trakcie wizyty duszpasterskiej wielokrotnie obok krzyża, świec i poświęconej wody widziałem położony na stoliku egzemplarz Biblii. Wiemy, że nie jest to zwykła książka. Jednak mam wrażenie, że dla przeciętnego parafianina jest to skarb ciągle nieodkryty. Przedmiot święty, ale zamknięty.

Wydaje się, że ciągle podstawowym kanałem dostępu do słowa Bożego jest niedzielna Eucharystia. Katolik, który systematycznie uczestniczy w niedzielnej Mszy Świętej w przeciągu trzech lat zapoznaje się z ważniejszymi fragmentami Pisma Świętego. Tutaj poznaje fundament swojej wiary. Tutaj też uczy się podstawowych zasad interpretacji i powiązania usłyszanego słowa Bożego ze swoim własnym życiem.

W tym zadaniu kluczową rolę pełni homilia, która, jak przypomina papież Franciszek, powinna być dialogiem Boga ze swoim ludem. Dialog to nie monolog. Dialog to nie przemówienie. Do dialogu potrzebne są dwie strony. Potrzebny jest wspólny język, otwartość i zaangażowanie obu stron – pragnienie zrozumienia. Podobnie jak w płodności małżeńskiej potrzeba dwóch zdrowych organizmów i mocy Bożej, tak w liturgicznym głoszeniu słowa Bożego potrzebna jest tajemnicza współpraca głoszącego i słuchającego w mocy Ducha Świętego. Niech dzisiejsza Niedziela Słowa Bożego wzbudzi w tobie refleksję związaną z twoją otwartością na dialog z Bogiem.