homilia

Jeśli jesteś Synem Bożym…

390odsłony

Potem Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby tam kusił Go diabeł. Po czterdziestu dniach i nocach postu odczuwał głód. Wtedy zbliżył się do Niego kusiciel i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rozkaż, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odpowiedział: „Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale tym wszystkim, co pochodzi z ust Boga„. Wtedy zabrał Go diabeł do Świętego Miasta, postawił na szczycie świątyni i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisano bowiem: Swoim aniołom wyda polecenie o Tobie. Na rękach będą Cię nosić, abyś nie uraził o kamień swej nogi„. Jezus mu odpowiedział: „Napisano także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, twego Boga„. Następnie wyprowadził go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata z całym ich przepychem i powiedział: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz na kolana i oddasz mi hołd”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Idź precz, szatanie! Bo napisano: Panu, twemu Bogu, będziesz oddawał hołd i tylko Jego będziesz czcił„. Wtedy opuścił Go diabeł, a zbliżyli się do Niego aniołowie i służyli Mu. (Mt 4,1-11) 

W scenie kuszenia Jezusa przez złego ducha na pustyni jak refren przewija się zarzut, wątpliwość i żądanie: czy Ty jesteś naprawdę Synem Bożym? Jeśli tak – udowodnij to! Więcej, udowodnij to w sposób, w jaki ja chcę, żebyś to zrobił! Co prawda oskarżycielem Jezusa jest szatan, ale łatwo zauważyć w jego poczynaniach zarzuty, wątpliwości i żądania wielu ludzi. Wielu bowiem nosi w swoim wnętrzu to oczekiwanie – udowodnij, że jesteś takim Bogiem, jakiego ja sobie wyobrażam. Bogiem, który zaspokaja potrzeby, bo przecież ma moc zamienić kamienie w chleb. Bogiem, który nieustannie ma zadziwiać świat cudami i znakami. Bogiem, który poddaje się woli człowieka i dostosowuje się do jego planów.

Te oczekiwania stwarzają kuriozalną sytuację, gdy Syn Boży ma się uwiarygodnić realizując ludzkie, szatańskie projekty! Gdyby się na to zgodził, zaprzeczyłby samemu sobie! Czy Bóg moich oczekiwań jest prawdziwym Bogiem?

Jezus demontuje podstępy złego ducha i podpowiada jak odkryć, spotkać prawdziwego Boga. Pierwsza podpowiedź dotyczy Słowa Bożego. Kto się nim karmi, zaczyna żyć życiem Boga. Kolejnym warunkiem jest niewystawianie Go na próbę. I nie chodzi tu o bezkrytyczną naiwność, ale o minimum dobrej woli, zgodę na zmianę własnych poglądów, zrezygnowanie z osobistych przywiązań i utartych schematów. Bezczelnością jest także wymaganie, żeby Bóg spełniał naszą wolę, wyrażone w Ewangelii słowami „oddaj mi pokłon”. Kluczem jest uznanie w Nim jedynego Boga i Pana, któremu tylko należy służyć.

Świat współczesny nieustannie podsyca w nas skłonność do podważania, krytykowania wszystkiego, także Boga i Jego roli w życiu człowieka. Nie zawsze celem tej krytyki jest poszukiwanie prawdy. Warto zadać sobie pytania czy owe zarzuty przeciw Bogu nie świadczą raczej o tym, jak bardzo nie znamy Jego prawdziwego oblicza? Co świat oferuje w zamian i czy w tym jest prawdziwe szczęście i prawda? Dzisiejsza Ewangelia zachęca by nie zadowalać się połowicznymi, powierzchownymi odpowiedziami na wyzwania stawiane przez współczesność i szukania odpowiedzi wraz z Jezusem, który walcząc na pustyni przeciw złemu duchowi, staje po stronie słabego, zagubionego człowieka. Podpowiada także, że to człowiek dla swojego własnego dobra winien otwierać się na Boże plany i być raczej gotowym do rezygnacji ze swoich często niesłusznych roszczeń, niż uparcie narzucać Bogu swoje wizje.