homilia

Pokochać, a nie pokonać

272wyświetleń

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza. Inną przypowieść im powiedział: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha! (Mt 13,24-43)

Głoszenie Jezusa, choć wydaje się bardzo łagodne w swojej formie, ma bardzo mocne przesłanie, zarówno dla współczesnych Jezusowi, jak i dla nas. Przedstawia w sposób nowy „twarz” Ojca. Redakcja ewangelisty Mateusza sugeruje, że temat ten był dla Jezusa bardzo ważny. Chciał byśmy widzieli w Bogu raczej Ojca niż władcę, bardziej miłosiernego i cierpliwego opiekuna niż jedynie karzącego sędziego. Jezus przedstawia nam Ojca i Jego królestwo na nowo poprzez trzy przypowieści.

W pierwszej z nich, przypowieści i chwaście, rozbija nasze myślenie o Królestwie Bożym jako rzeczywistości wielkiego zwycięstwa chrześcijaństwa tu na ziemi. Czasami także my wpadamy w pułapkę takiego myślenia o chrześcijaństwie i Kościele. Władza królewska Boga objawia się w świecie nie przez Jego potężne zwycięstwa, ale przez ogrom miłosierdzia i cierpliwości wobec grzeszników. Jezus nam przypomina, że naszym celem nie jest pokonanie naszych przeciwników, ale zdobywanie ich dla Chrystusa. Jezus nie pokonał swoich przeciwników, ale oddał swoje życie dla ich zbawienia.  Musimy zadać sobie pytanie czy mamy odwagę myśleć w ten sposób a naszych przeciwnikach. Królestwo Niebieskie objawia się przez miłość a nie przez potęgę.

Druga z przypowieści Jezusa przypomina, że to królestwo Boże, wyrażające się poprzez miłość, jest obecne już teraz, poprzez małe znaki. Te znaki są czasem tak małe jak ziarnko gorczycy. Nasze małe, ale pełne dobroci i życzliwości, uczynki sprawiają, że Królestwo Boże jest obecne już teraz pośród nas. Warto, by każdy z nas uświadomił sobie dzisiaj, że nasze małe gesty dobroci i życzliwości są bardzo cenne.  W społeczeństwie tak podzielonym, tak pokłóconym, gdzie zbyt wiele wypowiada się słów, które ranią, szczególnie my, ludzie wierzący, jesteśmy wezwani do wypowiadania słów, które leczą i prowadzą do pojednania. Jeśli ktoś jest dziś powołany do zasypywania podziałów i inicjowania drogi pojednania, to z pewnością są nimi chrześcijanie. 

O skuteczności tych naszych małych gestów miłości opowiada trzecia z przypowieści. Królestwo Boże jest jak zaczyn. Po ludzku niewiele znacząca rzeczywistość, która zgodnie z logiką tego świata nie ma prawa odgrywać większej roli. Wiemy jednak, że zaczyn zakwasza całe ciasto. Każde dobro ma znaczenie. Nie zniechęcajmy się w czynieniu dobra. Nie zapominajmy o drobnych gestach. One staną się zaczynem o wielkiej mocy.