homilia

Troskliwy Pasterz

328wyświetleń

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Mk 6, 30-34

Kolejny raz w roku liturgia stawia nam przed oczami obraz Dobrego Pasterza. W Okresie Wielkanocnym dziękowaliśmy Jezusowi, Dobremu Pasterzowi za ofiarę z siebie, którą złożył, by owce miały życie w obfitości. Dziś uwielbiamy Go w Jego trosce i czułości, które okazuje swoim owcom. 

Pasterze i Pasterz

Dla Narodu Wybranego jedynym pasterzem był sam Bóg. To dzięki Jego miłości Izrael żył bezpiecznie, miał zapewniony byt i cieszył się pokojem (por. Ps 23). Codzienna troska o lud Boży spoczywała na barkach władców Izraela i kapłanów. Oni, w imieniu Najwyższego, mieli być pasterzami opiekującymi się owcami, jednak wielokrotnie sprzeniewierzali się swoim zadaniom. Postępowanie złych pasterzy piętnował między innymi Jeremiasz, pełniący swoją misję na przełomie VII i VI w. przed Chrystusem. Prorok wyrzuca pasterzom, że właśnie przez nich owce cierpią, rozpraszają się i giną (por. Jr 23,1-2), a przecież zadaniem królów i kapłanów jest gromadzić owce i troszczyć się o ich potrzeby. 

Jeremiasz nie tylko potępia złych pasterzy, lecz także zapowiada zbawczą interwencję Boga, ciągle pamiętającego o swoim ludzie. Otóż z rodu Dawida Bóg wzbudzi „Odrośl sprawiedliwą” – króla, który panując, będzie postępował roztropnie i wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi (por. Jr 23,5). 

Dobry Pasterz

My, chrześcijanie, wierzymy, że proroctwo Jeremiasza wypełniło się właśnie w Jezusie Chrystusie, Synu Dawida. Odczytywany dziś fragment Ewangelii według św. Marka ukazuje Jezusa jako Dobrego Pasterza, który widzi zwyczajne potrzeby zarówno swoich uczniów, jak i słuchających go tłumów. Jezus chce, żeby uczniowie po wyczerpującej pracy misyjnej odpoczęli, bo tak wielu ludzi przychodziło do nich, szukając pociechy w trudach życia, że nie mieli czasu nawet na posiłek (por. Mk 6,31). Kiedy razem z uczniami próbuje się oddalić w odosobnione miejsce, aby zaczerpnąć oddechu, znowu wielu ludzi zbiegło się do nich z okolicznych miejscowości (por Mk 6,33), „jak owce niemające pasterza” (Mk 6,34).

To piękny obraz powierzenia swojego życia Dobremu Pasterzowi, który może dać nadzieję i pomoc. Ale jeszcze piękniejsza jest reakcja Jezusa, który otwiera swoje serce na potrzeby ludzi umęczonych i utrudzonych. Do nich zwraca się ze słowem Dobrej Nowiny, dla nich także rozmnoży chleb (Mk 6, 35-44).

Jezus, Dobry Pasterz, ciągle troszczy się o swoje stado – o Kościół, który zrodził się z jego śmierci i zmartwychwstania. W Kościele z miłością patrzy na każdego z nas: głosi nam Ewangelię miłosierdzia, uzdrawia dusze i ciała oraz karmi swoim Ciałem. Szczególnie w chwilach trudności i zwątpienia pamiętajmy, że w Jego Słowie i sakramentach zawsze możemy doświadczyć Jego czułości i troski. Wszakże to Pasterz, który trzodę gromadzi swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, a owce karmiące prowadzi łagodnie (por. Iz 40, 11).