homilia

Chleb najważniejszy

260wyświetleń

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: «Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił». I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem».
Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.
Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata». (J 6, 41-51)

Trwają żniwa. Od rana do późnych godzin wieczornych kombajny pracują w polu. Rolnicy martwią się o to, żeby nie padało, a żony dowożą swoim mężom obiad na pole, zaoszczędzić czas. Jeśli ktoś nie pracuje w rolnictwie, to też się trudzi, żeby było – jak to się mówi – na chleb i na coś do chleba. Często mówimy, że ktoś wyjechał za chlebem, gdy opuszcza swój kraj i jedzie zarabiać na utrzymanie swojej rodziny.

Jak bardzo trudzimy się, żeby mieć na stole chleb? Poświęcamy dla niego wiele godzin pracy, swoje siły, czasami rozłąkę z bliskimi. Można powiedzieć, że nasze życie codzienne skupia się wokół tego, żeby na niego zarobić.

Gdy Izraelici wędrowali przez pustynię i martwili się o to, czy będą mieli co jeść, Bóg dał im mannę – „chleb z nieba”. Tysiąc trzysta lat po tym wydarzeniu Żydzi domagali się podobnego znaku od Jezusa: „Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?”. Po rozmnożeniu chleba chcą oglądać kolejne takie cuda. Wędrują wiele kilometrów za Rabbim z Nazaretu, żeby doświadczyć znaku chleba. Jezus przekierowuje ich myśli na inny chleb – ten, który daje życie wieczne.

Nie zapewni nam życia wiecznego ani chleb powszedni, ani najcudowniejsze nawet znaki Bożego działania. Jedynym chlebem, który daje życie wieczne, jest Ciało Chrystusa. Pozwólmy Jezusowi dzisiaj skierować nasze myśli ku niebu. Jakie miejsce zajmuje w moim życiu Msza Święta? Czy z takim samym zaangażowaniem, z jakim troszczę się o moje sprawy codzienne, potrafię troszczyć się o wieczność? Czy z takim samym przywiązaniem, jakie mam do innych znaków od Boga, podchodzę do znaku Eucharystii?

Pewien biskup opowiadał o swoich przeżyciach związanych z udzielaniem Komunii Świętej w bazylice św. Piotra na Watykanie. Kiedy zbliżał się z Eucharystią do wiernych, Włosi, z typowym dla siebie żywym temperamentem, wyciągali ręce w jego kierunku i prosili usilnie: „Padre, per favore!” – jakby byli głodnymi żebrakami wołającymi o jałmużnę. Ten gest pokazał mu, jak bardzo można pragnąć Eucharystii – pokarmu, od którego rzeczywiście wszystko zależy.

Tak jak nasze życie codzienne skupia się wokół chleba, tak nasza duchowość powinna skupiać się wokół chleba eucharystycznego. Nie ma nic cenniejszego niż Ciało, które nasz Pan dał za życie świata.